11 grudnia 2012

Arthur Conan Doyle, Przygody Sherlocka Holmesa.

Sherlocka Holmesa nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Postać stworzona przez szkockiego pisarza sir Arthura Conan Doyle’a, mimo upływu lat, a nawet wieku, cieszy się nieustanną popularnością a czytanie przygód z jego udziałem- nadal powodzeniem. Sherolcka Holmesa jest bohaterem czterech powieści i 56 opowiadań. Holmes jest detektywem – geniuszem, który w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych posługuje się metodą dedukcji. Swoje śledztwa opierał na umiejętności obserwacji i znajomości między innymi chemii, psychologii i matematyki. Najlepszym przyjacielem Holmesa jak i kronikarzem jego przygód był doktor Watson. I to on jest narratorem wszystkich opowiadań. Obaj panowie mieszkali przez jakiś czas przy ulicy Baker Street 221b, a ich gospodynią była pani Hudson.


Na książkę złożyły się opowiadania: Tajemniczy pacjent ( klientem jest Percy Trevelyan lekarz znany z umiejętności leczenia katalepsji), Wampirzyca z hrabstwa Sussex ( Holmes otrzymuje listy dotyczące wampirów, klient Robert Ferguson twierdzi, że jego żona wysysała krew ich synka), Sherlock Holmes i historia sekretnych planów ( do Holmesa przyjeżdża jego brat Mycroft w sprawie Cadogana Westa), Sześć popiersi Napoleona (włamania mające na celu niszczenie wizerunków Napoleona), Tragedia w Dartmoor (o stajniach King’s Pyland i śmierci Johna Strakera), Diabelska Stopa (o tym, co się wydarzyło, gdy przyjaciele gościli w małym domku niedaleko Zatoki Poldhu, na dalekim skraju Półwyspu Kornwalijskiego), Trzech Garridebów ( sprawa związana z Johnem Garriedebem).


Każde z opowiadań wskazuje na rok, w jakim dana sprawa, którą rozwiązywał Holmes miałaby mieć miejsce. Książka zawiera nieliczne opowiadania, ale można z nimi przyjemnie spędzić czas. w dodatku książka została wydana w ładnej oprawie graficznej.
 


Arthur Conan Doyle, Przygody Sherlocka Holmesa, wydawnictwo Skrzat, przełożył : Łukasz Rudnicki, ilustracje: Suren Vardanian, seria: Klasyka z feniksem, wydanie 2011, kategoria wiekowa: 10+, okładka twarda, stron 232.

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam relacje Sherlocka z jego bratem :D
    Przygód Holmesa nigdy dość, a tu widzę kilka, których nie znam:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak koniecznie muszę przeczytać! Zwłaszcza, że czeka na mnie na półce;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Baker Street 221 znajduje się dziś muzeum, ma także świetna stronę internetową. Warto zajrzeć.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja mam sentyment do "Psa Baskerville'ów":)

      Usuń
  5. Aż wyciągnęłam z półki swój egzemplarz (no, oczywiście nie tak wypasiony, zgrzebna produkcja Wydawnictwa Poznańskiego z nie wiadomo którego roku, bo introligator usunął kartkę ze stopką redakcyjną - taką już kupiłam, nie że dawałam do oprawy Sherlocka Holmesa), żeby sprawdzić, jak się ma do tego nowego wydania. Mają wspólne tylko jedno opowiadanie - "Sześć popiersi Napoleona". Nie miałam pojęcia, że ACD tyle aż tego napisał - 56 opowiadań! I 4 powieści?!
    Nabrałam ochoty na powtórkę z rozrywki. A książka mocno zapajęczona :) zdobyłam ją w antykwariacie w 1988, więc można sobie wyobrazić :) Minęły zaledwie 24 lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się marzy "Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa", choć ponoć nie zawiera w pierwszym wydaniu wszystkich tekstów. Drugie jest poprawione, z tego co czytałam.

      Jednak na coś się buszowanie po blogach przydaje:)

      Serdeczności

      Usuń
  6. Moją przygodę z CD zaczęłam całkiem niedawno. Wcześniej były tylko ekranizacje. I choć nie przepadam za kryminałami, to podczytuję od czasu do czasu. Niedawno skończyłam Dolinę strachu (tłumaczoną też jako Dolinę trwogi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dolinę trwogi" nie czytałam chyba. W nastoletnich latach czytałam Holmesa jak i Poego nałogowo. Kryminały, ale klasykę w takim wydaniu lubię jak najbardziej:)Parę razy w ostatnich miesiącach powtarzali jedną z ekranizacji na Zone Europa - teraz cbseuropa. I dobrze, że parę razy, bo w ten sposób mogłam obejrzeć film, na raty to na raty (przy dzieciach nie mogę inaczej), ale zawsze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Tak, Holmesa nigdy dosyć (:
    Ja jednak pozwolę sobie zaprosić do książek nieco młodszych i mniej zasłużonych (jeszcze):

    www.ztekstu.blogspot.com

    Pozdrawiam serdecznie (:

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubiony detektyw! Rysunki wydają się być dopełnieniem tajemicy, rodzajem "nie do rysowania", które pozostawia miejsce dla własnej wyobraźni. Kolejna książka dopisana do listy zakupów. Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Tak nawiasem mówiąc chyba w rzeczywistości wolałabym Poirota, bowiem wolny był od nałogów. Holmes niestety uzależniony od używek, a Doyle zupełnie pokręcił jego biografię:)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. O, czytam, czytam, parę opowiadań znam, a parę wcale nie - i myślę sobie, ech, głupa, sięgnij wreszcie i dokończ "Księgę wszystkich dokonań", co ją masz na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka z mojego dzieciństwa :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://fantastykaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.