26 listopada 2019

Małgorzata Lis, Kocham Cię mimo wszystko.



Kilka lat temu, dzięki Wydawnictwo Dreams odkryłam, co to takiego jest romans chrześcijański, który bardzo dobrze rozwinął się na rynkach wydawniczych między innymi w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Często powieści tego rodzaju określane są mianem „inspirujących romansów”. Podobnie jak w zwykłym romansie, istnieje ogromna różnorodność w gatunku romans chrześcijański (od współczesnego po historyczny). Co więcej powstają cykle, serie, wydawnictwa zakładają kluby, książki stają się bestsellerami, a autorzy mogą pochwalić się wielkimi rzeszami fanów. Powieści pisane są pięknym stylem, a głównymi ich bohaterami są postacie, dla których wiara i religia odgrywa w życiu wielką rolę. W odróżnieniu od romansów świeckich, fabuła tych książek oscyluje wokół tematów dotyczących wiary chrześcijańskiej. Powieść chrześcijańska objaśnia i ilustruje światopogląd religijny. Postacie zachowują się zgodnie z chrześcijańskimi zasadami, unikają alkoholu, wulgaryzmów i kłamstw, a wszelkie treści natury seksualnej są sprowadzone do minimum. Powieści te bowiem skupiają się na delikatniejszych aspektach miłości i rozwijającego się romansu, a centrum fabuły nie stanowi wyłącznie seksualne zaangażowanie. Ważne jest, aby uświadomić młodym ludziom, że dobry związek to coś więcej niż tylko atrakcyjność fizyczna. Stąd też książki te dla mnie są realne, budujące i wartościowe. Dla niektórych pisarzy romansu chrześcijańskiego książki mogą być pewnego rodzaju narzędziem subtelnej ewangelizacji. Ta forma powieści romantycznej pozwoliła autorom chrześcijańskim opowiadać historie miłosne, przekazując lekcje o rodzinie, związkach i wierze zarówno chrześcijańskim, jak i niechrześcijańskim czytelnikom. Zarówno chrześcijańscy autorzy, jak i czytelnicy piszą i czytają je z różnych powodów, ale u podstaw wielu z tych powodów leży utrzymanie i umocnienie ich wiary i relacji z Bogiem.

Zaledwie kilkanaście dni temu buszując po internetowych stronach księgarń i wydawnictw katolickich, ku swojemu zdumieniu odkryłam, że istnieją romanse chrześcijańskie, których fabuła oparta została na wykorzystaniu polskich realiów wiary, tradycji i religii. Ostatnia wydana powieść nakładem wydawnictwa eSPe (www.boskieksiazki.pl) w serii Opowieści z Wiary, to debiut Małgorzaty Lis (nie mylić z Agnieszką Lis).  Kocham Cię mimo wszystko to powieść realistyczna, pokazująca, że istnieją młodzi ludzie, którzy żyją zgodnie z zasadami chrześcijańskimi, wbrew powszechnemu  przekonaniu, że należy korzystać z życia, dopóki trwa.


Ania ma dwadzieścia cztery lata i po ukończeniu studiów, znalazła pracę w centrum i nadal mieszka w Warszawie. Od lat udziela się w duszpasterstwie akademickim, choć teraz już czyni to rzadziej. Jej styl życia i postępowanie zawsze było związane z zasadami wiary. Zajmuje mieszkanie po babci, zbyt wiele nie udziela się towarzysko i marzy, że w końcu spotka swój ideał, mężczyznę wierzącego, opiekuńczego i kochającego. W sferze tych marzeń był zaręczyny, ślub i dzieci. Jej przyjaciółka Patrycja właśnie rozpoczęła związek z takim wymarzonym mężczyzną, Mikołajem. Ten z kolei ma starszego przyjaciela, Marcina. Traf chce, że Ania i Marcin pracują w tym samym wieżowcu i pewnego dnia spotykają się w windzie. Wrażenie jest piorunujące dla każdego z nich. Wkrótce okazuje się, że mają wspólnych znajomych. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie to, że Marcin nie jest wierzący. 

                Ania wierzy, że spotkanie z Marcinem to przeznaczenie. Mimo to, że przyjmuje do wiadomości, że Marcin jest ateistą, to nagminnie opowiada mu o Bogu, wierze, działalności w duszpasterstwie. Naiwnie sądzi, że miłość wszystko od razu może zmienić. Marcin idzie na ustępstwa, ale jednak nadal trwa w swoim przekonaniu. Jest też mężczyzną, który pragnie Ani jako kobiety. Do tej pory nigdy nie czekał i żadna kobieta nie stawiała mu warunków w związku. Z biegiem tygodni czuje się sfrustrowany i zirytowany postępowaniem Ani. Przełom w związku nadchodzi wraz z wydarzeniami sylwestrowej nocy oraz wypadków rozgrywających się po niej. Okazuje się, że nie można cofnąć ani wypowiedzianych słów, ani konsekwencji wydarzeń.

                Ania i Marcin to dwa przeciwieństwa, które się przyciągają. Ania wychowana w normalnej rodzinie, ale z apodyktyczną, przewodnią rolą matki. Charakter i życie Marcina ukształtowane zostało przez tragiczne wydarzenie z dzieciństwa. Ania dorastała w rodzinnym cieple domowego ogniska, Marcin był tego zawsze pozbawiony. Ania miała wsparcie od kochającej rodziny, jedynym przyjacielem Marcina był Mikołaj, którego poznał na studiach. Ani brak doświadczenia w kontaktach z mężczyznami, Marcin nie stronił od kobiet i alkoholu. Dwie połówki, ale jakże różne, i jakże jednak wypełniające się.

                Małgorzata Lis subtelnie, a momentami brutalnie, pokazuje drogę miłości Ani i Marcina. Nie należy zmieniać drugiego człowieka według własnych wyobrażeń. Nie należy dostosowywać się do życia i przekonań drugiego człowieka, bez rzeczywistej wiary w te zasady. Marzenia zaś nie odzwierciedlają realnego życia. Wspólna droga jest wyboista, kręta, naznaczona nie tylko miłością, ale i cierpieniem. Marcin musi pogodzić się z pewnymi faktami i w rozpaczy znaleźć właściwą ścieżkę. Pokiereszowany przez życie jest pełen żalu. Ania powinna sobie wybaczyć i być stuprocentowo pewną, że to Marcin jest jej mężczyzną życia.  

             Kocham Cię mimo wszystko to książka pełna wiary, nadziei i miłości. Wspaniała opowieść, która wpisuje się w realne odniesienia na gruncie polskim. Bez epatowania, bez idealizacji, bez upiększania. Warto!



Małgorzata Lis, Kocham Cię mimo wszystko, wydawnictwo eSPe, wydanie 2019, seria: Opowieści z Wiary, okładka miękka, stron 416.

Małgorzata Lis – mieszka pod Warszawą z mężem i siedmiorgiem dzieci, z zawodu jest nauczycielką historii, ale od 5 lat nie pracuje zawodowo, tylko edukuje dzieci w domu. W wolnym czasie czyta książki. "Kocham cię mimo wszystko" to jej debiutancka powieść.


Romans chrześcijański w Polsce wydawany jest przez wydawnictwa: Dreams, Arka, eSPe, Święty Wojciech …. (?)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.