12 czerwca 2018

Arael Zurli, Na wskroś piękna. Historia Heleny Modrzejewskiej.


Na wskroś piękna to kolejna biografia autorstwa Araela Zurliego (m.in.: WojciechKossak. Malarz polskiej chwały; Szkło i brylanty. Gabriela Zapolska w swojej epoce). Tym razem bohaterką jest Helena Modrzejewska (1840-1909), właściwie Jadwiga Helena Misel, po ślubie Chłapowska. Pseudonim „Modrzejewska” aktorka przybrała na początku kariery scenicznej, a za granicą ze względu na wymowę przyjęła „Modejska”. Jej matka, Józefa z Miselów w wieku 19 lat poślubiła Szymona Bendę, starszego od niej o lat blisko trzydzieści, zamożnego krakowskiego kupca. Małżeństwo nie trwało długo, bowiem Szymon Benda zmarł 28 listopada 1835 r. Józefa miała z nim trzech starszych synów: Józefa, Feliksa, Szymona. Córki: Helena Jadwiga i Józia, która zmarła w niemowlęctwie, przyszły na świat z nieślubnego związku z urzędnikiem miejskim Michałem Opidem (zmarł w 1845 r.), który miał żonę i syna Adolfa. 


Arael Zurli chronologicznie przedstawia życie Heleny Modrzejewskiej. Gdy miała 14 lat poznała starszego o piętnaście lat aktora Gustawem Zimajerem (1826-1901). W styczniu 1861 r. Modrzejewska urodziła synka Rudolfa, co oznaczało wówczas skandal obyczajowy. W akcie urodzenia nie podano danych ojca. Zimajer ślubu z Modrzejewską nigdy nie wziął, choć przez jakiś czas używał jej pseudonimu artystycznego. W 1868 r. poślubił aktorkę Adolfinę Wodecką, późniejszą znakomitą śpiewaczkę. Przez wiele lat o „Modrzejewskich” krążyły plotki. Przykładowo Zimajer miał Helenę rzekomo przegrywać w karty do co bogatszych znajomych lub wypożyczać wpływowym mężczyznom za przysługi. Mimo to, Helena występowała na scenach. Budziła zachwyt zarówno swą grą jak i urodą. Po śmierci córeczki Marylki, nastąpiło ostateczne rozstanie Heleny z Zimajerem, choć ten próbował ją jeszcze odzyskać. Gdy Dolcio miał pięć lat porwał chłopca i dopiero w 1870 r. za cztery tysiące guldenów zobowiązał się zrezygnować z praw do dziecka i nieużywania nazwiska Modrzejewski. 


12 września 1868 r., po około dwóch latach trwającego romansu, Modrzejewska poślubiła bez rozgłosu hr. Karola Bodzenta Chłapowskiego, a z biegiem lat rodzina Chłapowskich się do niej przekonała (oprócz brata Karola, Macieja). Uczyła się francuskiego i dużo czytała. Wyróżniała się bystrością obserwacji i swobodą przekonań. Kochała Szekspira. Zdobyła sławę na ziemiach polskich oraz w Ameryce i Anglii. Niejednokrotnie wspierała finansowo rodzinę m.in. spokrewnionego z nią Władysława Teodora Bendę (1873-1948), malarza i ilustratora, syna jej brata Szymona Bendy (zob.: Anna Rudek-Śmiechowska, Władysław Teodor Benda). Piła wielkie ilości kawy i herbaty, namiętnie paliła i lubiła alkohol. To jedynie niektóre z ciekawostek, jakie można przeczytać w biografii. 


Modrzejewska zmarła 8 kwietnia 1909 r. Karol Chłapowski przeżył żonę o pięć lat. Syn aktorki Ralph Modjeski zaprojektował ponad 30 działających do dzisiaj mostów wiszących w Ameryce. Zmarł 26 czerwca 1940 r. 

W książce zawarto kalendarium życia aktorki, bibliografię oraz indeks osób. W tekst licznie zostały wplecione fotografie. Książkę czyta się niemal jak powieść. Styl jest bowiem płynny, swobodny, jasny i klarowny. W biografii odnaleźć można nie tylko najważniejsze fakty dotyczące kariery scenicznej i datację, ale przede wszystkim ciekawe opisy występów, anegdoty, rodzinne skandale, plotki i wszelkiego rodzaju kłopoty i radości, które doświadczała Modrzejewska. Autor nie dokonuje oceny jej osoby, pozostawia to czytelnikowi. To niewielkich rozmiarów książka, która z pewnością może umilić letnie wieczory.




Arael Zurli, Na wskroś piękna. Historia Heleny Modrzejewskiej, Wydawnictwo Iskry, wydanie 2018, okładka twarda z obwolutą, stron 244.

8 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem, czy autor wspomina o Sanguszkach? Wszak istniało mniemanie lub jak inni twierdzą po prostu plotki, że jej ojcem był książę Władysław Sanguszko. Czyli byłaby przyrodnią siostrą innej pięknej Heleny - Sanguszkówny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powołuje się też na Twoją książkę :)

      Usuń
  2. Tutaj można wysłuchać fragmentów: http://www.radiokrakow.pl/nasze-akcje/w-radiowej-bibliotece/z-radiowej-biblioteki-na-wskros-piekna-historia-heleny-modrzejewskiej-araela-zurli/
    Na pewno kupię tę książkę, jak i wcześniejszą o Gabrieli Zapolskiej. Autor (lub autorka?) wybiera zresztą bardzo ciekawe osoby na bohaterów swoich książek.
    Pozdrawiam
    M.M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) W każdym bądź razie każdorazowo to wspaniałe opowieści :)

      Usuń
  3. Znowu ten tajemniczy autor Arael Zurli. Ciekawe, kto to jest?
    No, bym przeczytała. Mam dobrą opinię o tym autorze po ksiażce o Lilce Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak w ogóle co Wam da prawdziwe imię i nazwisko? Mówiąc szczerze do tej pory nie zastanawiałam się nad tym :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię biografie i muszę zdobyć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, nie jest sucha, treść płynie :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.