![]() |
| od wydawnictwa Marginesy |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytelnik. Pokaż wszystkie posty
11 lutego 2026
16 stycznia 2012
Sandor Marai, Księga ziół.
Zioła mają głównie właściwości lecznicze
i stosowane są od dawien dawna zarówno na choroby ciała jak i duszy. Nie bez
przyczyny wiec po raz została wznowiona przez wydawnictwo Czytelnik Księga ziół
Sándora Máraiego. Książka po raz pierwszy ukazała się w Budapeszcie w roku
1943, a ja dopiero teraz odkryłam dla siebie zarówno ją jak i twórczość jej
Autora. Pozycja zachęca, bowiem do poznania bliżej twórczości węgierskiego
pisarza.
Księga ziół to zbiór
życiowych mądrości, jakże prawdziwych w swym przesłaniu. To krótkie przesłania Sándora
Máraiego, pokazujące jak nie tracić w życiu z oczu własnej drogi, czego lub
kogo unikać, o tym, co jest prawdziwym życiowym doświadczeniem, o namiętności, opieszałości,
czytaniu, wartości życia, ojczyźnie, państwie, miłości oraz o innych sprawach
potrzebnych dla hartowania prawidłowego funkcjonowania ducha. Obecnie myśli te mogą
wydać się niektórym anachronizmami. Moim jednak skromnym zdaniem absolutnie nie
tracą ani na upływie czasu ani na wartości. Co więcej potrafią podnieść na
duchu czytane w odpowiednich chwilach. Absolutnie polecane do indywidualnego
zastanowienia i rozparzenia.
Poniżej serwuję moim zdaniem
najwspanialsze cytaty.
O TYM, ŻE CODZIENNIE MUSISZ IŚĆ DALEJ
Jako że jesteś wędrowcem, codziennie musisz iść dalej
drogą, która jest twoim jedynym celem, a więc prowadzi do poznania twojej duszy
i boskiej treści, ukrytej w twojej duszy./…/
O POKUSIE I DOŚWIADCZENIU
/…/ Przed upadkiem może nas ochronić jedynie wierność
naszemu charakterowi, a nie nasze doświadczenia. /…/
O RYTMIE ŻYCIA
/…/ Zawsze kształtować się i zmieniać, dostosowywać
się i coś ofiarować, zawsze dawać, gdy coś otrzymujesz, cokolwiek zdobyłeś,
zawsze, tak czy inaczej, przekaż drugiemu… Byleby nie żyć w pewności. Zawsze
oczekiwać burzy i pożaru. A kiedy nawiedza nas burza i pożar, nie dziwić się i
nie lamentować. Spokojnie mówić — zdarza się. I gasić, i bronić się.
O RZECZYWISTEJ POTRZEBIE
/…/ Masz żyć podług rzeczywistych potrzeb twojego
ciała i na miarę twojego charakteru.
O CZYTANIU
Czytać należy intensywnie. Czasami
powinieneś czytać z intensywnością większą od tej, z jaką pisano tekst, który
czytasz. Czytać należy gorliwie, z pasją z uwagą i bezlitośnie. Autor może
paplać, lecz ty czytaj rozumnie; każde słowo, jedno po drugim, tam i z
powrotem, wsłuchując się w książkę, wypatrując śladów, które prowadzą w gąszcz,
uważając na tajemnicze sygnały, które sam autor mógł przeoczyć, gdy kroczył
naprzód w puszczy swojego dzieła. Nigdy nie należy czytać lekceważąco, od
niechcenia, jak ktoś, kogo zaproszono na królewską ucztę, a on tylko dłubie
końcem widelca w potrawach. Czytać trzeba elegancko, wielkodusznie. Czytać
należy tak, jakbyś w celi śmierci czytał ostatnią książkę, którą ci przyniósł
strażnik więzienny. Czytać trzeba na śmierć i życie, bo to największy ludzki
dar. Pomyśl — tylko człowiek umie czytać.
O TYM, ŻE CHOROBA JEST WYPOCZYNKIEM
/…/ Choroba jest wypoczynkiem, to truizm. Dlatego
uprzedź nakaz natury, przymusowy urlop, i wstaw do rejestru twojego
rozpędzonego życia drobne, sztuczne choroby, abyś mógł sobie odpocząć. I choć
jesteś w doskonałym zdrowiu, nie opuszczaj czasami przez jeden dzień swojego
łóżka. /…/
O KULTURZE CHARAKTERU
Z dumą i pychą myślisz o tym, że przeczytałeś i
zrozumiałeś kilka książek, pomnożyłeś wiadomości, dowiedziałeś się czegoś o
przyrodzie albo o marzeniach ludzkiego ducha. Czujesz, że jesteś wykształcony,
lepszy niż niewykształceni. Pomyśl tylko, jak nieskończenie wielką masę wiedzy
zawiera w sobie suma wszystkich książek, a ile jeszcze trzeba by ich
przeczytać, aby w pełni zrozumieć zaledwie jedną? /…/ Ale wystarczy, abyś
rozejrzał się po swojej domowej bibliotece — przyznaj się, jak wielu książek
nie przeczytałeś spośród tych, które stoją na twoich własnych regałach, a
pośród tych przeczytanych ileż trafiło się takich, które w pełni zrozumiałeś,
czytając je z natężoną uwagą?
Sandor Marai, Księga Ziół, wydawnictwo Czytelnik, przekład: Feliks Netz, seria: mała proza, marzec 2011, wydanie 5, stron 152.
19 lipca 2010
Wojciech Chmielewski, Kawa u Doroty.
wydawnictwo Czytelnik
seria: Literatura polska - wydania indywidualne
wydanie: I
rok wydania: 2010
oprawa: miękka
format: 125 x 195 mm
strony: 200
ISBN: 978-83-07-03229-0
„Kawa u Doroty” to powieść nostalgiczna, której treść jeszcze czasie czytania oddziałuje na wnętrze czytającego. Tak było przynajmniej w moim przypadku. Bohater powieści to bezimienny czterdziestolatek, który od lat lubi często przesiadywać w jednej z warszawskich knajp. Tam spędza godziny na rozmyślaniu o swojej przeszłości. Mimo, że jest malarzem, to od lat stworzył żadnego dzieła. Aby utrzymać rodzinę przyjmował różne artystyczne fuszerki. Zaabsorbowany jest wychowywaniem dwóch córeczek. Wiele lat temu miał liczne wystawy, a jego obrazy cieszyły się powodzeniem. Teraz można je oglądać jedynie w książkach wydanych z okazji wystaw. Artysta zaniedbał swój talent malarski, a jego życie zrobiło się szare i monotonne.
Podczas takich knajpianych posiadówek nasz bohater często myślami wraca do swojego dzieciństwa, które spędził w Cichej Dolinie i do kochanej babci. Potem ojciec zdecydował o wyprowadzce do miasta. Tam matka nie mogła się zupełnie odnaleźć, a ojciec coraz częściej nie stronił od alkoholu. Mimo to rodzice pragnęli dla niego dobrej przyszłości. Obserwując talent malarski, pozwolili, aby go rozwijał na warsztatach. Z czasem nasz artysta zapragnął dostać się do Akademii. Nasz artysta wraca również do swojej pierwszej miłości i kolejnych ważnych znajomości z kobietami. Rozmyśla również nad swoim małżeństwem. W tym wszystkim nie stroni również od podsumowania czasów, w jakich przyszło mu żyć: komunizm i jego upadek. Nasz bohater snuje rozmyślania bez żadnych emocji. Wydaje się człowiekiem przygaszonym i zobojętniały.
Oprócz naszego bohatera dzięki zapiskom z pamiętnika poznajemy myśli sześćdziesięcioletniej sąsiadki malarza, która sama nie wiedząc, czemu zainteresowała się nim i jego rodziną. Są również w książce fragmenty listów pierwszej dziewczyny malarza.
To wszystko składa się na książkę spokojną, stonowaną i bez żadnych wybuchów, która ma jednak swój urok. To powieść, w której bohater znajduje się na pewnego rodzaju rozdrożu i pragnie odnaleźć przyczyny swego zagubienia. Być może pomoże mu to w rozpoczęciu nowego etapu w życiu. To już czytelnik może jedynie domniemywać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)





.jpg)






