16 grudnia 2018

Niedziela z obrazem.


Showing a Preference, 1860
John Calcott Horsley, R.A. (1817-1903)
signed and dated 'J.C.Horsley./1860' (lower left) and further signed and inscribed 'J.C.Horsley.A.R.A/No. 1' (on the reverse)
oil on canvas
36 x 28 in. (91.5 x 71.1 cm.)






Młody oficer marynarki wojennej przebywa na wsi w towarzystwie dwóch młodych kobiet. Podczas spaceru każda z nich oparła na ramieniu mężczyzny swoje dłonie. Po jego prawej stronie jest dziewczyna, ubrana w szaro-różową jedwabną sukienkę i haftowaną marynarkę, zamkniętą z przodu trzema karminowymi czerwonymi kokardkami. Jej włosy są skromnie zaczesane z zaznaczonym przedziałkiem w środku. Jej wyraz twarzy oznacza zadowolenie. Prawą rękę wyciąga, aby złapać i zerwać kłosy pszenicy. Zbiera je do ronda odwróconego kapelusika, który wisi na wstążce z ramienia młodzieńca. Młody oficer czuje zapewne przyciąganie, jest pod jej urokiem, odwraca do niej głowę, pragnie zajrzeć jej w oczy, zbliża do niej ciało.



Po prawej stronie kompozycji znajduje się druga młoda kobieta, która choć zaniedbana przez mężczyznę, stara się utrzymać jego ramię. Zostaje jednak sama w tyle, gdy mężczyzna odwraca się od niej. Ona też jest elegancko ubrana, ale brakuje tu wesołych i jasnych kolorów jak u poprzedniczki. Czarna koronka lub haftowany szal sugeruje stratę, być może z powodu męża, rodzica lub niegdysiejszego kochanka. Nosi kapelusz z szerokim rondem, więc jej włosy są w większości ukryte, a fiołkowa wstążka zawiązana w kokardkę zakrywa szyję. Jest wzrok obrazuje strach, pewnego rodzaju rozpacz, być może intuicyjnie wie, że zostanie odrzucona (?). Podczas gdy dziewczyna po lewej stronie płynie spokojnie i zdaje się czerpać przyjemność ze spaceru, dziewczyna po prawej stronie jest w postawie zamknięta, rozpaczliwie trzymająca się rękawa surduta, a jej szal jest rozdarty przez jeżyny.


W obrazie zaznaczone zostały symboliczne motywy, które wspierają przekaz. Lewa i prawa strona kompozycji reprezentują środowiska, które są odpowiednio bogate i przyjazne, a także groźne i niegościnne. Dziewczyna po lewej stoi na polu żniwa, które jest symbolem nadchodzącej płodności. Młoda kobieta, pozbawiona podziwu mężczyzny, minęła pole kukurydzy (widoczne z prawej krawędzi kompozycji), które już zostało zebrane. Być może stanowi to aluzję do jej małżeństwa bądź zakochania i samotności. Dziewczyna po lewej jest chroniona przed ostrym światłem słońca przez parasolkę, którą trzyma i która tworzy koronę nad jej głową i jej konkurenta. Oboje są w cieniu, z którym ich twarze mogą się spotkać. Wygląda młodo i zdrowo. Maki u jej stóp i czerwone kokardki na gorsecie, podkreślają kolor jej ust i policzków. Druga kobieta nie jest chroniona przed światłem, a jej twarz wydaje się blada i napięta. Spójrzmy na cienie tańczące na spódnicach obu kobiet. Na spódnicy kobiety po lewej powstaje zygzakowaty wzór, przypominający skrzydła motyla, który rzucany jest przez surdut mężczyzny. Na drugiej spódnicy mamy poszarpane i złowieszcze cienie roślinności. 

Mężczyzna opowiada się po jednej z kobiet jak na tamte czasy, w sposób niedyskretny i zdecydowany.

Warto podkreślić, że w 1860 r. powstały dwa takie obrazy, ale o różnej wielkości. 



John Calcott Horsley jest też autorem pierwszej kartki świątecznej z napisem A Merry Christmas and a happy New Year to you (Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku). Według różnych źródeł w 1843 lub 1846 roku wydał 50 egzemplarzy takich kartek.




Źródła: 
Christie’s
Shoteby’s 
Wikipedia anglojęzyczna i polskojęzczyna

4 komentarze:

  1. Ta z tyłu jest chyba 'na przyczepkę', przyzwoitka, ta brzydsza... I chyba jest wściekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie przyzwoitka, ale myślę, że też liczyła, że inaczej będzie ten spacer wyglądał.

      Usuń
    2. ZApomniałam, że była taka funkcja... Miałam kiedyś taką sąsiadkę, która chadzała na spacery, wiadomo, żeby chłopaki do niej podeszli. I ona zawsze zabierała do towarzystwa inną koleżankę, koniecznie brzydszą. To mi się tak skojarzyło.

      Usuń
    3. Przyzwoitką była wdowa, dama do towarzystwa, zamężna niewiasta, nigdy panna na wydaniu, chyba, że była to młoda dziewczyna, ale wówczas wiekiem traktowana jako "stara panna" czyli gdzieś w okolicach już 23-25 lat.

      Usuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.