Utracona Droga i inne pisma to piąty tom Historii Śródziemia, opracowany przez Christophera Tolkiena na podstawie przede wszystkim nieopublikowanych manuskryptów J.R.R. Tolkiena. To pisma, które powstały na przełomie lat 1937 i 1938, które dotyczą Pierwszej Ery i wydarzeń, które zostały opisane we Władcy Pierścieni. W tomie znalazły się eseje i szkice, które dotyczą: analizy, w jaki sposób korespondencja Tolkiena z C.S. Lewisem doprowadziła do napisania Utraconej drogi; o tym, co miało stać się Akallabêth (Upadek Númenoru); niedokończonej opowieści o podróżach w czasie napisanej w 1936 r. i łączącej inne opowieści Tolkiena z XX w. (Utracona droga); Późniejsze Roczniki Valinoru; Późniejsze Roczniki Beleriandu; wczesna wersja Ainulindalë (Muzyki Ainurów); przegląd różnych języków Śródziemia (Lhammas); szkic Quenta Silmarillion oraz słownik etymologiczny języków elfickich, współczesny pismom z tamtego okresu (Etymologie). Oprócz szczegółowego zestawu etymologii znajdują się tu także listy nazw i pewne szczegóły dotyczące drugiej (i ostatniej) mapy Silmarillionu Tolkiena.
Utracona droga była wynikiem wspólnej decyzji Tolkiena i C.S. Lewisa, aby spróbować napisać science fiction. Z pracy C. S. Lewisa powstała ostatecznie Trylogia Kosmiczna, natomiast Tolkien nigdy nie ukończył pracy, która miała opowiadać o podróżach w czasie połączyć XX w. z przeszłością. Jest to więc jedynie zarys opowieści, w której czytamy o chłopcu żyjącym w XX w. i mającym imię Alboin, który z ojcem rozmawia o Alboinie żyjącym w Longobardii w VI w. Jako dziecko miał on dziwne wizje, które powróciły z większą mocą wiele lat później. Widział orły Władców Zachodu nadlatujące na Númenor. W jednym ze snów pojawia się Elendil – „Przyjaciel Elfów”, który oferuje mu i jemu synowi Audoinowi (Herendilowi) podróż w czasie.
Jak wszystkie książki wchodzące w skład cyklu Historia Śródziemia nie jest ona łatwa w odbiorze. Przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo nie potrafię tych książek czytać od deski do deski. Tom opowiada historię Śródziemia od Akallabeth (Zatopienia Númenoru) do Pierwszej Ery (która zakończyła się pokonaniem Morgotha i zniszczeniem Beleriandu). W skrócie jest to historia Śródziemia sprzed czasów Władcy Pierścieni. Opowiada o tym, jak narodził się Władca Ciemności Sauron i jak ludzie i elfy przybyli do Śródziemia. Znaleźć tu można analizy, komentarze, przypisy, kolejne zapisy różnych fragmentów, zaznaczono różnice i podobieństwa, jakie istniały między rękopisem a maszynopisem, poruszono kwestię użycia słów i wyrażeń. W części etymologicznej przybliżona została kwestia języków i tworzonego słownictwa przez Tolkiena. Proces ten trwał przez całe jego życie i związany był nierozerwalnie z rozwojem jego legendarium. Zdecydowanie polecam każdemu, kto uwielbia magię literackiego geniuszu Tolkiena. Każdy coś w tych tomach znajdzie dla siebie.
J. R. R. Tolkien, Utracona Droga i inne pisma. Języki i legendy z czasów sprzed napisania „Władcy Pierścieni”, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2024, Tytuł oryg.: The Lost Road and Other Writings, przekład: Ryszard Derdziński „Galadhorn”, wiersze przełożyła Katarzyna Staniewska „Elring”, Cykl: Historia Śródziemia t. 5, pod red. Christophera Tolkiena, okładka twarda z obwolutą, s. 564.
Z jednej strony, kwitów z pralni ciąg dalszy. Z drugiej, czemu ich żałować prawdziwym fanom :)
OdpowiedzUsuńNie jestem do końca pewna, czy wszyscy fani Tolkiena bardzo dobrze orientują się w tym wszystkim - oprócz oczywiście 'tolkienologów', a za takiego uważam Pana Derdzińskiego. Dla mnie to jest najwyższa szkoła jazdy. Osobiście błądzę :)
UsuńPrzyznam szczerze, że jestem tylko i wyłącznie czytelnikiem prozy Tolkiena i miłośnikiem stworzonego przez niego uniwersum. Ale żeby uczyć się elfickiego czy rysować krasnoludzkie drzewa genealogiczne, to nie :)
Usuń