13 czerwca 2011

Debbie Macomber, Wielka tajemnica.

Wydawnictwo HARLEQUIN / MIRA
Seria: Gwiazdy Romansu
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka
ISBN: 2080-1777
W sprzedaży od: 17.09.2010


Setnie ubawiłam się czytając wyżej wspomnianą książkę. Świetny humor, zabawne sytuacje, intryga nastolatek i oczywiście romans były powodem, że książkę czytało mi się lekko, przyjemnie, a uśmiech nie schodził z mojej twarzy ani na krok.

Trzydziestosiedmioletnia Meg jest zadowolona – jak przypuszcza - ze swojego życia. Ma piętnastoletnią córkę, świetna prace w wymarzonej własnej księgarni, przyjaciółkę Laurę i mały domek. Od lat, co prawda nie umawiała się na randki, a od rozwodu z mężem, gdy córka była jeszcze mała, nie była właściwie z żadnym mężczyzną. Meg nie miała jednak zamiaru ponownie wychodzić za mąż. No cóż, ona nie, ale szalona córka Lindsey miała zupełnie inne zapatrywania w tym kierunku. W tym celu wraz ze swoja przyjaciółką Brendą wymyśliły iście diabelski plan. Nie dość, że zamieściły ogłoszenie matrymonialne w imieniu Meg, to jeszcze zaplanowały wprowadzić radykalne zmiany w jej ubiorze i odżywianiu się, a także w imieniu kobiety pisały listy do nieznajomego mężczyzny. Przynajmniej tak sadziły. Meg została postawiona przed faktem dokonanym na dwie godziny przed randką w ciemno. Tak poznała właściciela warsztatu samochodowego Steve’a, który tak jak ona nie planował jakiegoś ożenku. W dodatku mężczyzna oznajmił, że w jego imieniu pisała jego znacznie młodsza siostra. Meg i Steve postanowili dać nauczkę nastolatkom i to w niecodzienny sposób.

Taka przygoda rzeczywiście mogła się gdzieś kiedyś wydarzyć. Opowiada o ludziach zupełnie normalnych, niepozbawionych wad. Bardzo dobrze skonstruowane dialogi z wielkim dowcipem, sprawiają, że można wielokrotnie śmiać się w glos. Lektura jest niepozbawiona także ciepła i wzruszeń. Debbie Macomber po raz kolejny potwierdziła, że jest świetną pisarka. Prawdziwy solidny odpoczynek przy lekturze gwarantowany.

2 komentarze:

  1. Dla mnie humor TAK, a romans NIE, więc w sumie na minus :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, nie zawsze trzeba mówić nie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za konstruktywne słowo pisane pozostawione na tym blogu. Nie zawsze mogę od razu odpowiedzieć, za co przepraszam.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Prowadząca bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.