5 listopada 2022

Anna Włodarkiewicz, Świąteczny kalendarz Gabrysi.

 


Mamy listopad, ale już od dawna w księgarniach można wypatrzeć książkowe propozycje świąteczne zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Jedną z nich jest książka, którą należałoby się już teraz zainteresować, ponieważ dotyczy okresu adwentu. To Świąteczny kalendarz Gabrysi autorstwa Anny Włodarkiewicz z ilustracjami Katarzyny Bukiert.


Bohaterką jest siedmioletnia Gabrysia, dla której ważne jest celebrowanie tradycji rodzinnych i wspólne przygotowanie do grudniowych świąt. Świadoma jest tego, że rodzice są zabiegani, ciągle zmęczeni, często też nie reagują tak, jakby pragnęła tego ich córka. W dodatku Mama źle znosi kolejną ciążę, a tata ciągle pracuje. Mimo to Gabrysia nie poddaje się i chce, aby przygotowania do świąt były dobrze rozplanowane na grudzień. Jest pomysłodawczynią specjalnego kalendarza adwentowego, w którym zaplanowane są kolejne zadania do wykonania. Wśród nich mamy: pieczenie pierniczków, kupno choinki, przygotowywanie prezentów czy świątecznych ozdób. Grudzień w wyobrażeniu Gabrysi miał być idealny, ale czy taki będzie?


To bardzo wartościowa propozycja czytelnicza, w której odnaleźć można nie tylko grudniową magię Świąt Bożego Narodzenia, ale również podkreślenie tego, jak ważna jest rodzina, przyjaźń, miłość czy rozwijanie pasji. Lektura może stać się inspiracją  do tworzenia kalendarza adwentowego we własnej rodzinie.

Książka podzielona jest na 25 rozdziałów – można czytać po jednym dziennie aż do świąt. To książka skierowana głównie do dzieci z granicy edukacji wczesnoszkolnej i umieszczona w kategorii wiekowej: 7-12 lat. wydaje się jednak, że spodoba się odbiorcom z każdej grupy wiekowej. szata graficzna jest zachwycająca i oczywiście świąteczna. Książka ukazała się też w wersji audiobooka, lektorem jest Dominika Kluźniak, ale słuchanie z dziećmi jeszcze przed nami. POLECAM.

 

Anna Włodarkiewicz, Świąteczny kalendarz Gabrysi, wydawnictwo BIS, ilustracje Katarzyna Bukiert, okładka twarda, stron 240.

Agnieszka Lewandowska-Kąkol, Arystokracja. Powojenne losy polskich rodów.

 


To książka składająca się z kilku rozdziałów poświęconych jedynie wybranym członkom najbardziej znanych rodów polskich: Branickich, Czartoryskich, Czetwertyńskich, Krasickich, Potockich, Tarnowskich, Zamoyskich. Autorka przedstawia ich losy, życie prywatne, rozwój karier zawodowych, zagraniczne wyjazdy na przestrzeni lat począwszy od II wojny światowej, poprzez PRL, lata dziewięćdziesiąte XX wieku, czasami sięgając po wiek XXI. Książka została oparta na rozmowach z przedstawicielami rodzin i pobieżnej analizie udostępnionych autorce materiałów. Jest więc w pozycji baza fotograficzna. Autorka stara się pokazać zarówno jasne jak i ciemne strony ich życia. Mowa jest o działalności konspiracyjnej, dyplomatach, naukowcach, badaczach, rodzinnych wyjazdach na kresy, zbieranych pamiątkach i obecnych "zwykłych" mieszkaniach. 

Na kartach tej książki przeważa jednak poczucie tęsknoty za utraconym światem, pozycją, majątkami, tytułami i znaczeniem. Z drugiej strony można zyskać poczucie zamkniętego kręgu, w którym zawierane są małżeństwa (zazwyczaj nieakceptowane wybory spoza niego), wyobcowania ze społeczeństwa, podkreślania wartości rodu i nazwiska. Książka zapewne podoba się tym, którzy znajdują się w tym „zaczarowanym” kręgu.  Dla mnie stanowi potwierdzenie jedynie od dawna znanych racji.  

 

Agnieszka Lewandowska-Kąkol, Arystokracja. Powojenne losy polskich rodów, wydawnictwo Zona Zero, wydanie 2017, okładka miękka ze skrzydełkami, stron 376.

3 listopada 2022

M.C. Beaton, W cieniu zbrodni.



Nie wiedziałam, że wszystkie cztery tomy należy czytać jak kontynuację – czyli od pierwszego. W cieniu zbrodni to w oryginale dopiero tom trzeci (na cztery). To lekka, błyskotliwa i dowcipna powieść, z zagadką kryminalną w tle i rozwijającym się uczuciem. Wątek miłosny oczywiście ma początek w pierwszym tomie.

Poznałam lady Rose Summers, która jest jedynaczką i zawarła układ z kapitanem Harrym Cathcartem. Otóż, aby uchronić ją przed wyjazdem do Indii, Harry udaje jej narzeczonego. Rodzice Rose nie są za bardzo zachwyceni, ale kapitan pochodzi z dobrej rodziny. Nie są także zadowoleni z tego, że wybranek córki nie pokazuje się z nią częściej publicznie. Harry jest bardzo zaangażowany w swoją pracę detektywistyczną i najczęściej nie może towarzyszyć Rose, co z kolei w towarzystwie prowadzi do plotek i wielu spekulacji na temat tego narzeczeństwa. Obok Rose jest jej dama do towarzystwa, niegdyś pokojówka, Daisy, która kocha się z kolei w służącym Harry’ego. Rose wkrótce też poznaje skromną, młodą dziewczynę, Dolly Tremaine, która nie potrafi zachować się w towarzystwie, ale jest za to bardzo miła. Z rozwoju przyjaźni nic jednak nie wychodzi, bowiem Rose znajduje zwłoki Dolly i w dodatku jej samej zaczyna zagrażać wielkie niebezpieczeństwo. To Harry jest pomysłodawcą tego, aby Rose wraz z Daisy opuściły miasto i na kilka tygodni zostały ukryte w rodzinie prowincjonalnego policjanta. Rozkapryszona Rose poznaje zupełnie inne uroki życia.

To dobra powieść, osadzona w realiach epoki, ale jest coś jednak nieprzekonującego w kreowanych bohaterach tej powieści. Być może moje wrażenie wynika z tego, że zaczęłam czytać serią „od środka”. Faktem jest, że nieporozumienia i ciągłe przekomarzanie się Rose i Harry’ego wywołują uśmiech. Rose z rozkapryszonej i roszczeniowej damy przechodzi przemianę. Autorka zwraca też uwagę na ówczesną sytuację kobiet, kontrast między warunkami życia wyższych i niższych klas. 

Jest to lekka i zabawna powieść (i pewnie dotyczy to całej serii), która daje wgląd w okres edwardiański i nie ma wątpliwości, że postacie i ich relacje zajmują centralne miejsce, a kryminalna tajemnica jest traktowana jako drugorzędna.

 

 

M.C. Beaton, W cieniu zbrodni, wydawnictwo Lekkie, wydanie 2022, tytuł oryg.: Sick of Shadows, przekład: Emilia Skowrońska, cykl: Edwardian Murder Mysteries, t.3, oprawa miękka, stron 360.

 

Edwardian Murder Mysteries (kolejność wg oryginału)

1.      Snobizm i nieco przemocy

2.      Za wcześnie na  śmierć

3.      W cieniu zbrodni.

4.      Nasza biedna wielmożna Pani!