13 grudnia 2009

Agnieszka Frączek, Dorota Dziamska, Origami z wierszykami. Ciekawska kaczuszka Omi. Kaczuszka Omi na wsi.



Wydawnictwo: Bis
Liczba stron: 48
ISBN: 9788375511529
ISBN: 978-83-7551-151-2
Rok wydania: 2009

Książeczki dla naszych najmłodszych, które nie tylko bawią, ale również uczą. Obok przygód ciekawskiej kaczuszki Omi, znaleźć w nich można, bowiem wesołe i urokliwe wierszyki dotyczące poznawanego właśnie zwierzątka czy rzecz. Obok nich mieszczą się również interesujące instrukcje jak zrobić w prosty sposób metodą orgiami latawiec, kaczuszkę, mrówkę, żółwia, żabę, raka, rybę, srokę, baranka czy też motylka, zająca, dom, kota, krowę, świnkę, kurę, psa i traktor.

W pierwszej części poznajemy małą kaczuszkę Omi i jej rodzeństwo. Właśnie kaczuszki przyszły na świat. Omi jest najmłodsza i od samego wyklucia się z jajka bardzo ciekawa wszystkiego. W zachwycie wołała „O!”, dlatego otrzymała imię Omi. W drugiej części Omi oddala się od rodziny i poznaje najbliższe okolice na wsi. Wraz z Omi dzieci poznają zwierzątka i przedmioty.

Książeczki są pięknie wydane. Świetnie zastosowana została większa czcionka mająca za zadnie w odpowiednich miejscach zwrócić dziecku na dane słowo, pytanie czy wypowiedź. Wspaniale i w sposób zrozumiały dla dziecka, bo za pomocą odpowiednio dobranych ilustracji, ukazana jest zabawa w orgiami. Po za tym wierszyki, które zachęcają do ułożenia jakiegoś zwierzątka. W dodatku niektóre są bardzo łatwe i można dziecko nauczyć na pamięć.

Wspólna zabawa dla starszych i młodszych!


Zwinne kółka kolorowe
wyskoczyły na podłogę.
Tutaj żółte, tam czerwone...
Ale co to!?... Dziób? Ogonek?
Skrzydła... kuper... kacza nóżka...
Och! To przecież jest kaczuszka!

8 grudnia 2009

Jerónimo Tristante, Tajemnica domu Arandów.


tytuł oryginału: El misterio de la casa Aranda
język oryginału: hiszpański
liczba stron: 404
miejsce wydania: Warszawa
rok wydania: 2009
oprawa: miękka
wymiary: 120 x 170 mm
ISBN: 978-83-7392-302-7

Świetna książka trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony! Mało takich książek, więc ta zasługuje szczególnie na uznanie. Po za tym to dopiero początek! Jest to, bowiem pierwszy tom cyklu dotyczącego przygód detektywa Victora Rosa w Madrycie pod koniec XIX wieku. Wydawnictwo zapowiada pojawienie się na rynku kolejnej części pt. Sprawa czarnej wdowy. Swoją drogą nie mogę się już doczekać.


Victora Rosa poznajemy, kiedy jest już podinspektorem policji. Wysoka funkcja jak na jego dwadzieścia dziewięć lat! Wrac do Madrytu po latach służby winnej części Hiszpanii. Jest młody, inteligentny, przystojny i błyskotliwy. Nie zapomina jednak, że mało brakowało a swoje życie spędziłby za więziennymi kratkami. Przyłapany na kradzieży jako młody chłopak natrafił na dobrego policjanta. To dzięki poznanemu sierżantowi don Armandowi Martinezowi, Victor Ros zaczął uczciwie zarabiać i piąć się po szczeblach policyjnej kariery. Swoje pochodzenie z nizin społecznych wykorzystywał do przesłuchań i rozwiązania zagadek w tej warstwie. Niestety nie potrafił za bardzo zachowywać odpowiedni ton, jeśli chodzi o wyższe sfery. Victor Ros ma, bowiem zapatrywania liberalne. Pierwszy tom przygód hiszpańskiego detektywa dotyczy dwóch ważnych przestępstw. Pierwsza dotyczy serii morderstw madryckich prostytutek, druga natomiast dotyczy tajemniczych, być może nawet nadprzyrodzonych, wydarzeń w domu bogatej rodziny Arandów, gdzie Aurora chciała zabić swojego męża trzeciej nocy po ślubie. Obie sprawy Victor Ros chce rozwiązać, mimo że przy sprawie dotyczącej prostytutek na początku nie ma poparcia swojego szefa. W sprawę Arandów zaangażował się ponad to osobiście, żywiąc gorące, lecz ciche uczucie do młodszej siostry Aurory Clary, która żywo interesowała się kryminalnymi zagadkami i miała liberalne poglądy, mimo że należała do wyższej sfery..

Rozwiązanie obu zagadek to wyzwanie dla młodego podinspektora. Książka fascynuje. Autor stworzył niesamowity klimat Madrytu końca XIX wieku. Czytelnik wędruje ulicami tego miasta wraz z detektywem, bowiem w książce jest nawet mapka głównych miejsc. Podoba mi się również to, że autor nie ubarwia samego detektywa. Ma on swoje wady i zalety. Jako mężczyzna zagląda do domów publicznych. Nie stroni od rozmów na temat polityki i współczesnej mu sytuacji społecznej. Nie jest tak jak powinien być prawdziwy Hiszpan zwolennikiem corridy. Nie jest super bohaterem. Jest człowiekiem człowiekiem krwi i kości. Po za tym Victor Ros poznaje ekscentrycznego arystokratę, który wprowadza go w świat wyższych sfer, a jednocześnie otwiera przed nim nowe naukowe możliwości rozwiązania kryminalnych zagadek. Mamy tu również ciekawe wątki miłosne oraz nakreślenie sytuacji młodych kobiet wydawanych za maż tylko dla pieniędzy. Świetne oddane realia epoki. Wspaniale napisana powieść detektywistyczna! 

***

Jerónimo Tristante urodził się w Murcji w 1969 r. Profesor biologii i geologii jednocześnie darzy wielką miłością literaturę. Po wydaniu dwóch powieści: Crónica de Jufré (2003) i El Rojo en el azul (2005) napisał kryminał historyczny Tajemnica domu Arandów – pierwszy tom przygód detektywa Victora Rosa.

2 grudnia 2009

Norbert Gstrein, Rzemiosło zabijania.


Wydawnictwo Czarne
tytuł oryginału: Das Handwerk des Tötens
język oryginału: niemiecki
liczba stron: 280
miejsce wydania: Sękowa
rok wydania: 2009
oprawa: miękka
wymiary: 125 x 195 mm
ISBN: 978-83-7536-112-4
seria: Inna Europa inna literatura


Książka austriackiego pisarza z pewnością zasługuje na uwagę i uznanie. Fabuła książki opiera się o wydarzenia mające miejsce na Bałkanach w latach 90. Nie jest to jednak na pewno literatura wojenna. To pewien rodzaj powiązania reportażu i powieści z fabułą. Jest to również powieść o pisaniu powieści. Nie jest to bynajmniej żadne powtórzenie, bowiem to jeden z bohaterów dziennikarz Paul pragnie napisać książkę na temat swojego tragicznie zmarłego przyjaciela Christiana Allmayera. Ten ostatni był reporterem relacjonującym konflikt bałkański od samych jego początków, który zginął latem 1999 roku w Kosowi. Przed śmiercią udaje mu się przekazać Paulowi artykuły związane z jego niebezpieczną pracą. Według pomysłu Paula to głównie na bazie tychże materiałów miałaby powstać książka. Co ciekawe narratorem powieści jest jeszcze inny bezimienny mężczyzna, jak można się domyśleć także dziennikarz, który przelotnie zna Paula. Z czasem spotkania stają się częstsze, A narrator poznaje nie tylko to co kryje się w artykułach napisanych przez Allmayera, ale również prywatne życie Paula. Poznajemy również Helenę, która w szczególny sposób związana z opowiadanymi wydarzeniami, ponieważ swoje rodzinne korzenie ma w Dalmacji na Bałkanach.

To lektura o wojnie na terenach byłej Jugosławii. Opowiada o koszmarze, okrucieństwach, morderstwach dokonanych również na ludności cywilnej. To książka o bólu i cierpieniu ludzi w Chorwacji i Bośni. Opowiada o tym, co się wydarzyło w Vukovarze albo pod Dubrownikiem albo też w innych miejscach tego rejonu. Nie jest to książka, która opowiada bezpośrednio o wydarzeniach wojennych. Jest jakby relacją z tychże wydarzeń. Opowiada o tym, w jakim stopniu wojna w byłej Jugosławii wpłynęła na życie ludzi tam żyjących, stamtąd pochodzących czy tam przebywających akurat akurat tym okresie czasowym.

Książka nie jest łatwa w odbiorze i wydaje się, że należy ją czytać powoli. Wiele tu odczuwanego smutku, bólu i cierpienia. Trudno jest również czytać o wojnie, która rozegrała się nie tak dawno. Świadomi jesteśmy, bowiem, że nadal żyją ludzie, na których wojna ta odcisnęła największe piętno. Zawartych jest tu także wiele refleksji. Trudno pogodzić się bowiem z pewnymi tragicznymi faktami, które już miały miejsce. Nie można również do końca poznać biegu wydarzeń, tak jak Paul nie mógł do końca zrozumieć i odgadnąć prawdę.


Bardzo podobało mi się, że autor nie narzuca swojego punktu widzenia na wojnę. Pozwala czytelnikowi samemu dojść do ważnych wniosków.