11 lipca 2009

Jean-Paul Caracalla, Paryż śladami pisarzy.


Noir sur Blanc


Jest to niewielka książka, w której Jean Paul Caracalla skupia się wyłącznie na związkach przeróżnych literatów ze stolicą Francji. Wraz z Flaubertem, Daudetem, Hugo, Cendrasem, Millerem, Stendhalem, Proustem, Chateaubriandem czytelnik podąża uliczkami Paryża. Caracalla wymienia, gdzie sławni pracownicy pióra mieszkali i jak mieszkanie w Paryżu wpłynęło na ich życiowe perypetie. Nie na każdym bowiem pisarzu stolica Francji odcisnęła jednakowe piętno.

W książce jest dużo ciekawostek. Autor barwnie opisuje historię przyjaźni, małżeństw, kochanek, chorób, bulwarowego życia pisarzy. Wszystkim towarzyszmy w mękach twórczych, popijawach, romansach, niespełnionych namiętnościach oraz w zachwycie nad miastem.

Niestety nie jest to książka dla tych co nie znają tego miasta. Nie ma bowiem w niej nawet planu miasta. Na pewno książka przyda się czytelnikowi, który zamierza wkrótce odwiedzić Paryż i podążyć śladami pisarzy. Na końcu książki Caracalli są bowiem zebrane ważniejsze paryskie adresy literackie. Jest to rodzaj nieszablonowego przewodnika po Paryżu.

9 lipca 2009

Jerzy Stuhr, Stuhrowie. Historie rodzinne.


Wydawnictwo Literackie


Bardzo ciepła książka o rodzinie Stuhrów napisana przez znanego aktora, którego twórczość tak jego jak i syna nota bene bardzo lubię. Nie ma w niej żadnych plotkarskich wiadomości, ani sensacji czy skandalów. Jest to opowieść o pradziadkach, którzy z Austrii przybyli do Krakowa, dziadkach, rodzicach, relacjach z dziećmi i wnuczką. Wielki aktor nie opowiada o sobie, nie czyni z siebie „centrum” tej książki. Jest jakby w cieniu. Wielokrotnie podkreśla jak wiele zawdzięcza swojej rodzinie. Zaznacza, że nie potrafi okazywać uczuć rodzinie. Nie wstydzi się wymieniać swoich wad, ani napisać, że nie jest idealnym ojcem i dziadkiem. Wspaniale jednak kreśli całą historie rodzinną. Opierając się na pamiętniku opowiada o wojennej historii dziadka Oskara, o babci Masi pięciokrotnie zamężnej, o skandalicznym w przeddzień śmierci ożenku dziadka Rudolfa, o małżeństwie miedzy kuzynami Stefanem Iglickim i Julią Laską.

Dodatkowym atutem jest bogaty wybór fotografii z rodzinnego archiwum oraz drzewo genealogiczne rodziny.

Stuhr podjął się próby ocalenia od zapomnienia dziejów swojej rodziny i przekazania pielęgnowanych wspomnień dalszym pokoleniom. Pisanie traktuje jak spłatę długu - rodzicom, dziadkom i pradziadkom.

7 lipca 2009

David Hockney, Wiedza tajemna. Sekrety technik malarskich Dawnych Mistrzów.

Universitas



David Hockney urodzony 9 lipca 1937 roku w Bradford to angielski malarz, rysownik, grafik, fotograf oraz scenograf. Jego prace cechuje oszczędność techniki, zainteresowanie problemami światła i zaczerpnięty z pop-artu i fotografii realizm.

W książce, jaka powstała dzięki prowadzonym przez jego badaniom, postawił tezę, która mówi, że od początku XV wieku wielu artystów korzystało z optyki. Miał na myśli tu soczewki, zwierciadła i różne ich kombinacje, które pomocne były artystom w celu odwzorowania „na żywo”. Dzięki książce można dowiedzieć się cóż to za przyrządy kryją się pod nazwami: camera obscura i camera lucida lub do czego służył i jak wykonywano epidiaskop.


Ciekawość malarza narodziła się, kiedy na wystawie portretów Ingres’a zaczął zastanawiać się nad niezwykłą precyzją i dokładnością detali tego artysty. Pomimo nienaturalnej małej skali obrazów, wszystko było „dokładne” w rysach i detalach. Hockney stawia śmiałe tezy, co więcej wszystko wyjaśnia na podstawie wizualnych i pisemnych przykładów. Dzieli artystów na tych, co malowali „naocznie”, czyli siedzieli naprzeciwko modela i nie korzystając z niczego innego poza ręką i okiem rysowali albo malowali jego portret oraz tych, którzy korzystali z przyrządów optycznych. Aby udowodnić postawioną tezę, Hockney sam korzysta z camery lucidy. Analizuje także kluczowe dzieła sztuki na przestrzeni jej historii i odsłania prawdę o tym, że artyści tacy jak Caravaggio, Velázquez, van Eyck, Holbein, Leonardo stosowali zwierciadła i soczewki, a narzędzia te pomogły im w tworzeniu arcydzieł. Znajdziemy tu reprodukcje setek obrazów i rysunków.

Osobiście jestem tą książką zachwycona. Wielokrotnie patrząc na znane mi obrazy nie widziałam tego, co zobaczył i podkreślił w książce Hockney. Gorąco polecam.