30 czerwca 2016

Czerwcowe.

z 11 czerwca 2016

"Księżna Dominikowa" od Autorki- czytałam w pierwszej wersji, więc ciekawa jestem drugiej rozszerzonej.
"Najpiękniejsze kobiety z obrazów" - pożyczona

 "Wojciech Kossak. Opowieść biograficzna" - od wydawnictwa PWN "Grzesznik nawrócony" J. Quinn- zakup własny (do ósemki serii o Bridgertonach brakuje mi jedynie "Oświadczyn", mam nadzieję, że wznowią)

z 28 czerwca 2016

Druga Księga Moich książeczek i "Co robią narzędzia" - te dwie dla dzieci - oraz "Niepokorne. Judyta" od Naszej Księgarni. 
Eloisa James i Julia Quinn- zakupy własne.

29 czerwca 2016

Daniel de Latour, Izabela Mikrut, Opowiem ci mamo. Co mówią narzędzia.




            Co mówią narzędzia to kolejna książka, jaka ukazała się w serii Opowiem Ci mamo. Wydana została w dużym formacie i na kartonowych stronach. Znakomitym ilustracjom Daniela de Latour towarzyszą wiersze autorstwa Izabeli Mikrut. Mówiąc szczerze sama do dziś nie orientuję się w nazewnictwie narzędzi. Posługuję się jedynie tymi najbardziej potrzebnymi, aczkolwiek czasami w ogóle nie wiem, jaką noszą nazwę. Co innego panowie i w dodatku ci, którzy uwielbiają majsterkować i mają specjalne wydzielone miejsca na trzymanie narzędzi.  




           Co mówią narzędzia to książka, która idealnie trafiła w zainteresowania mojego syna. Od początku ma typowo męskie pasje: wszelkiej maści pojazdy, jazda samochodem i oglądanie części składowych jakiegoś mechanizmu. Z wielka fascynacją zawsze zagląda do mężowskiej skrzyni z narzędziami, gdy ta tylko jest dostępna. Od razu, więc polubił książkę i obecnie codziennie wieczorem czytamy wierszyki i szukamy na ilustracjach narzędzia, o których jest mowa. Najbardziej jednak popularną stroną jest ta, gdzie należy odnaleźć 20 różnic między ilustracjami przedstawiającymi walizki z narzędziami. Zajmuje to sporo czasu, ale zabawa poszukiwawcza jest przednia. Pomimo tego, że w książce narzędzia „żyją”, uciekają, poszukują, imają się różnych zajęć, to cel nadrzędny nie został tu absolutnie zaprzepaszczony. Pokazana została przede wszystkim główna rola każdego z nich, do czego jest przydatny, jakie spełnia funkcje, jak się nazywa i jak go rozpoznać. Co mówią narzędzia to ciekawa propozycja szczególnie dla najmłodszych dzieci przejawiających pasje z szeregu tych mechanicznych i technicznych. Nowa lektura zyskała poparcie mojego syna (na topie ponownie (!!!) jest także Rok w lesie).





Opowiem ci mamo. Co mówią narzędzia, tekst Izabela Mikrut, ilustracje Daniel de Latour, wydawnictwo Nasza Księgarnia, wydanie 2016, okładka twarda, kartony, s.28, przedział wiekowy 0-6.

24 czerwca 2016

Małgorzata Czyńska, Najpiękniejsze kobiety z obrazów.




Sposób na książkę? Obłożyć się trzydziestoma innymi książkami, trochę pobuszować w wirtualnych zasobach, wybrać, co nieco, sklecić i zdołać wydać. Zapewniam Was, że pisanie takiej książki nie jest trudne. Każdy z Was może to zrobić. Nie lubię książek, które powstały na bazie kompilacji innych książek. Takie są Najpiękniejsze kobiety z obrazów Małgorzaty Czyńskiej. Tutaj głównym podłożem stały się wydane biografie artystów, dzienniki czy listy.



Zastanawiam się, co dobrego napisać o tej książce, bo totalnie jestem nią rozczarowana. Pamiętam oczywiście, że to jedynie popularyzatorska pozycja. Próżno tu, więc szukać jakichkolwiek przypisów, nawet do obszernie cytowanych fragmentów. To chyba najbardziej mnie irytowało. Na końcu książki jest podany spis bibliograficzny, strony internetowe, indeks osób i spis ilustracji. Właściwie tylko te ostatnie stanowią o bogactwie książki. Dokładnie chodzi o zdjęcia archiwalne i reprodukcje obrazów. Na tym chyba koniec – jak dla mnie – listy pozytywów. Z tego, co zrozumiałam książka pani Czyńskiej powstała na bazie jej artykułów pisanych do gazety. Narodził się z tego taki artystyczny miszmasz w jednym tomie. Każdy rozdział jest bardzo krótki i ma formę pewnego rodzaju szkicu felietonowego. Zauważalny jest brak logicznych zdań, błędy językowe, nieprawidłowy szyk w zdaniu, pustosłowia, płytkość i powierzchowność. Niejednokrotnie autorka rozmija się w treści rozdziału z tytułowymi bohaterkami. Niby miało być o jednej, a autorka prezentuje nam cały szereg muz i kochanek. Nie ustrzegła się również przed przedstawieniem suchego biogramu artysty. Nie ma wniosków, są tylko fakty. Brakuje mi spójności, konsekwencji i chociaż chronologii czy też jakiegokolwiek kodu w ułożeniu rozdziałów. Autorka nie pokusiła się nawet o sprawdzenie podawanych informacji. Gala zmarła w roku 1982, Dali w roku 1989, więc nie mógł jej przeżyć o dwa lat (s.118). Zauważyć za to można, że autorka dobrała kobiety i artystów mając na uwadze przede wszystkim skandale, nagość i seksualne ekscesy. Mimo to, niektóre rozdziały niosą w sobie potencjał tematyczny, aczkolwiek tutaj został on zmarnowany. Brakuje rozwinięcia i pogłębienia. 

Z tego, co zauważyłam w zapowiedziach Znaku jest już kolejna pozycja tej autorki opowiadająca tym razem o kobietach Witkacego. Nie wiem kompletnie, co nowego można jeszcze odkryć (chyba, że chodzi tylko o kompilację różnych książek) po bardzo dobrej pozycji Dominiki Spietelun zatytułowanej Witkacowskie muzy. Kobiety w egzystencji i dziele artysty (Universitas, 2013).
 


Małgorzata Czyńska, Najpiękniejsze kobiety z obrazów, wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2014, seria: Prawdziwe Historie, okładka twarda, stron 284 + il.kol.

* podziękowania dla M.B.

19 czerwca 2016

Julia Quinn, Grzesznik nawrócony.



                Michael Stirling na swoje nieszczęście zakochał się od pierwszego wejrzenia w wybrance swojego stryjecznego brata Johna, ósmego hrabiego Kilmartin. Poprzysiągł sobie, że nikt nigdy nie dowie się o słabości jego serca. Z Johnem wychowywał się od dziecka, przyjaźnił i oczywiście kochał go. Aby nie zdradzić się ze swoimi uczuciami przed Francescą Bridgerton, teraz już hrabiną Kilmartin, dbał o właściwy swój wizerunek lekkoducha, bawidamka i uwodziciela. Z ironicznym uśmiechem opowiadał o podbojach i przygodach. Historyjki bawiły zarówno Francescę, jak i Johna. Hrabina Kilmartin szczerze polubiła Michaela, stał się jej drugim po Johnie największym przyjacielem. Oczywiście nie zdawała sobie sprawy z uczuć Michaela wobec niej. 


Rodzinna sielanka uległa zmianie, gdy pewnego dnia dwudziestoośmioletni John zmarł, a Francesca została wdową. W dodatku za parę tygodni spotkał ją kolejny cios. Michael został dziewiątym hrabią Kilmartin, ale czuł się winien zarówno tego, że kiedyś zazdrościł Johnowi, jak i tego, że obecnie odziedziczył po nim całą majętność. W dodatku nadal pożądał Francescę, która z kolei nie mogła pogodzić się ze śmiercią ukochanego męża. Przyjaźń Johna i Franceski uległa ochłodzeniu. Serce Michaela krwawiło, wobec tego zdecydował się na wyjazd do Indii. I tak minęły cztery lata. Michael wrócił obciążony chorobą, a Francesca zapragnęła mieć dzieci i postanowiła powtórnie wyjść za mąż. 

                Grzesznik nawrócony to szósty tom cyklu o rodzinie Bridgerton. Znaleźć tu można odniesienia do Miłosnych tajemnic. Mowa też już jest o Eloise. Nie jest to jednak książka równa pod względem całościowym. Cóż to oznacza? Tak gdzieś do połowy, to rzeczywiście niezła powieść. Wszystko jednak ulega zmianie, gdy Michael i Francesca zostają przez autorkę „odseparowani” w Szkocji. Jest sztampowo, przegadane, z mdłymi rozterkami głównej bohaterki, bez uroku i z bogatymi opisami scen miłosnych. Wielka szkoda, bowiem Julia Quinn potrafi świetnie kreślić fabułę w minimalnym stopniu uciekając się do namiętnych kadrów. Mam wrażenie, że gdy autorka próbując zarysować podobną część romansu czytelnikowi, czyni to jedynie na potrzeby rynku. Tak jakby nagle wchodziła w odmienne buty. Dla mnie przejście to jest bardzo widoczne. 
             

             A powieść moim zdaniem ma potencjał. Główny bohater, Michael Stirling to ucieleśnienie męskiego, wiernego ideału. Kocha od sześciu lat! Jest wrażliwy, a swój ból i cierpienie świetnie kamufluje i znakomicie ukrywa się za stworzoną fasadą. Nigdy nie zdradziłby swego kuzyna. Jest lojalny i zdolny do poświęceń. Po śmierci Johna czuje się jak złodziej, ucieka, ale nadal jest stały w uczuciach. Z kolei Francesca jest szczęśliwa w małżeństwie, a jej rozpacz po śmierci Johna wydaje się prawdziwa. Kocha też Michaela, ale dopiero po jego powrocie zaczyna dostrzegać w nim coś więcej niż tylko przyjaciela. Ucieka, waha się i w ogóle momentami nie wie, czego chce. W tej powieści zabrakło mi jednak wyczuwalnej chemii między głównymi bohaterami i sarkastycznego humoru tak charakterystycznego dla książek Julii Quinn.



Julia Quinn, Grzesznik nawrócony, wydawnictwo Amber, wydanie 2010, tytuł oryginalny: When he Was Wicked, przełożyła Maria Wójtowicz, cykl: Rodzina Bridgerton, tom 6, okładka miękka, stron 334.



  1. Książę i ja(Mój książę)
  2. Zakochany hrabia,  (Ktoś mnie pokochał)
  3. Kusząca propozycja,  (Propozycja dżentelmena)
  4. Miłosne tajemnice  (Miłosne podchody)
    Penelope Featherington + Colin Bridgerton
  5. Oświadczyny
  6. Grzesznik nawrócony
    Francesca Bridgerton + Michael Stirling
  7. Magia pocałunku
  8. Ślubny skandal

18 czerwca 2016

Elżbieta Kowecka, W salonie i w kuchni. Opowieść o życiu i kulturze materialnej pałaców i dworów polskich w XIX wieku.



W salonie i w kuchni autorstwa Elżbiety Koweckiej zostało niedawno wznowione nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. Po raz kolejny książka otrzymała zupełnie nową szatę graficzną. Zgodnie ze swoimi zainteresowaniami przez lata miałam do czynienia ze wszystkimi wydaniami, nawet tym pozbawionym bazy ilustracyjnej. Przedostatnie i właśnie ostatnie wydanie tej książki może rekompensować wcześniejsze doświadczenia. O ile jednak wydanie z 2008 roku otrzymało papier kredowy i stylizowany, brązowo-szary kolor kart stronicowych, o tyle najnowsza książka wydana została na zwykłym, dobrze nam znanym papierze, aczkolwiek w twardej oprawie i w obwolucie oraz szytymi kartkami.


Niewątpliwie jednak książka posiada niezwykłe walory czytelnicze. Nie dość, że opowiada o warstwie społecznej, która w wyniku zawieruchy dziejowej przestała właściwie funkcjonować, to w dodatku napisana jest w sposób przystępny, plastyczny i magnetyzujący. Autorka przenosi czytelnika w świat dziewiętnastowiecznego domostwa, należącego do dobrze sytuowanej rodziny. Skupia się jednak przede wszystkim na dorobku materialnym bez wyróżnień czasowych i regionalnych. Objęła badaniem pokolenia doby stanisławowskiej i doby romantyzmu. Kowecką interesuje życie codzienne, jakie toczyło się wówczas w dworku lub pałacu „lekko, łatwo i przyjemnie”.  Tyle tylko, nasuwa się od razu pytanie, czy rzeczywiście kultura dworu i pałacu była jednolita, tak jak ukazuje to w swojej książce Kowecka. Czy nie ma tu zbyt dużych uproszczeń i uogólnień. Styl życia warstw arystokratycznych i ziemiaństwa był przecież nieco odmienny. Wynikało to nie tylko z zajmowanych pozycji statusu społecznego, ale również koligacji i zasobów finansowych. 


Podstawę źródłową książki stanowią pamiętniki, poradniki gospodarstwa domowego (jak Karoliny Nakwaskiej), rachunki, notatki, korespondencja, listy sprawunków do załatwienia, przepisy kulinarne, spis wyprawy dla córki, literatura piękna i zachowane materialne zabytki przeszłości. W pamiętnikach zachowane zostały, bowiem liczne anegdoty i plotki. Poradniki opowiadały o tym jak powinno być, ale nie zawsze rzeczywiście tak mogło być. Wzmianki o życiu domowych, o kuchni, strojach, balach, zabawach notowały Wirydianna Fiszerowa (Dzieje moje własne i osób postronnych. Wiązanka spraw ciekawych, poważnych i błahych), Ewa Felińska, Henrieta z Działyńskich Błędowska, Sabina Grzegorzewska, Klementyna z Tańskich Hoffmanowa, Natalia Kicka. To między innymi do ich zapisków odwołuje się Elżbieta Kowecka. 


Na kartach książki spotykamy nie tylko właścicieli danej posiadłości i ich dzieci, ale również osób, które z konieczności lub z obowiązku w drodze zarobkowania, mieszkały przy rodzinie. Wyliczyć tu można między innymi służących, guwernantki i guwernerów, kucharzy, kamerdynerów, rezydentów. Autorka zwraca uwagę na wystrój wnętrz mieszkalnych (salonu, sypialni, garderoby, buduaru, jadalni, palarni, biblioteki, kuchni), rodzaje i ustawienie mebli, a także na ubiór, tryb podawania jedzenia, rodzaj potraw w zależności od świąt, organizowanych przyjęć i zabaw dla goszczącego towarzystwa. Wydaje się również, że zebrane przez autorkę formy rozrywki charakterystyczne są bardziej dla warstwy arystokratycznej: bale zwykłe i kostiumowe, wieczorki towarzyskie, herbatki, amatorskie przedstawienia teatralne, żywe obrazy, czytanie romansów i zajmowanie się robótkami. Autorka odwołuje się bowiem do zabaw organizowanych przez Izabellę Czartoryską, Helenę Radziwiłłównę, Teresę Tyszkiewiczową. O typowo męskich zabawach nie wspomina, skutecznie omijając charakterystykę prawdziwego oblicza ówczesnego zamożnego mężczyzny.


Elżbieta Kowecka prezentuje układ wewnętrzny dworu, przeznaczenie i nazwy pomieszczeń, odpowiednie umeblowanie, zapewnienie ogrzewania i oświetlenia. W nikłym wymiarze porusza jednak pojęcia „domu staropolskiego”, a „domu modnego”. Czytelnik poznaje sposoby radzenia sobie z nieczystościami, zapotrzebowaniem w wodę, sposoby prania brudnych ubrań. Kowecka opisuje obowiązki pani domu i ulubione zajęcia w czasie wolnym. Ciekawe są informacje na temat wydatków i planowanego budżetu oraz spisy wypraw wydawanych za mąż córek.

W książce odnaleźć można przypisy, indeks osób, spis ilustracji oraz bogatą bazę ilustracyjną. W salonie i w kuchni to bardzo interesująca pozycja książkowa. Należy jednak pamiętać, że nie we wszystkich szlacheckich dworach ziemiańskich życie toczyło się w tak precyzyjnym i łatwym rytmie. Niejednokrotnie ziemianie musieli liczyć się z kosztami, a pani domu nie miała żadnego czasu wolnego do dyspozycji. Wielbiciele przeszłości i XIX wieku będą jednak zadowoleni ze wznowienia książki.Warto.


Elżbieta Kowecka, W salonie i w kuchni. Opowieść o życiu i kulturze materialnej pałaców i dworów polskich w XIX wieku, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie IV, 2016, oprawa twarda z obwolutą, stron 340 + wkładka z ilustracjami. (razem 392).


ELŻBIETA KOWECKA (1929-2001), z wykształcenia historyk sztuki, była profesorem w Instytucie Historii Kultury Materialnej (obecnie Instytut Archeologii i Etnologii) PAN. Interesowała się kulturą materialną, życiem codziennym, obyczajami i przedmiotami zaliczanymi często do sztuki użytkowej. Z zamiłowaniem śledziła ich wytwarzanie i użytkowanie. Stąd też badania związane z przemysłem i rzemiosłem ceramicznym, tekstylnym i farbiarstwem.
Opublikowała m.in. książki Farbiarstwo tekstylne na ziemiach polskich (1750-1870) (1963), Wytwórnie i produkcja ceramiki szlachetnej w regionie sandomiersko-kieleckim w XIX w. (1968), W salonie i w kuchni (1984, 1989), Dwór "najrządniejszego w Polszcze magnata" (1991, 1993), Sprzedać! Kupić! Sklepy warszawskie z artykułami domowymi 1830-1870 (1998). Była współautorką Porcelany polskiej (1975, 1983), a także współautorką i redaktorką tomu V Historii kultury materialnej Polski w zarysie (1978) obejmującego lata 1795-1870.