30 września 2010

William Urban, Średniowieczni najemnicy.

Wydawnictwo: Bellona
Tłumaczenie: Paulina Głuchowska
272 strony
format 170x240 mm
oprawa miękka
ISBN: 9788311112995

Najemnicy średniowieczni wykształcili stałą armię zawodową i wpłynęli na rozwój walecznego kunsztu. Wskazanie drogi tej realizacji oraz uzyskanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego żołnierze najemni odgrywali wówczas tak istotną rolę, obok analizy literatury popularnej, która miała wpływ na nasz obraz świata średniowiecznych najemników stały się wytyczonymi przez autora celami recenzowanej książki. Myli się jednak ten, kto chce w tej książce znaleźć dokładną analizę średniowiecznych wojsk. Autor dokonuje tylko wybiórczej analizy niektórych konfliktów i na ich przykładzie konstruuje charakterystykę średniowiecznego najemnika.

Autor wykazuje, że najemnicy w średniowieczu byli potrzebni. Czytelnik ma możliwość zaznajomić się głównie z najemnikami wczesnego średniowiecza, okresu wojny stuletniej, wypraw krzyżowych, kampanii wojennych na terenie Italii, Anglii, Francji.. Poznaje ich wyposażenie, głównych dowódców, najbardziej znane oddziały najemników, znaczące bitwy, w których brały one udział. Zaznajamia się z przyczynami poszukiwań ochotników zarówno przez duchowieństwo, jak i możnowładców i królów. Z drugiej strony dowiaduje się, co miało wpływ zaciąganie się mężczyzn do oddziału najemników, jak byli wynagradzani za wykonanie zlecenia. Żołnierz najemny to, bowiem, taki, który walczy zwykle dla pieniędzy. Faktem jest, że najemnicy często dysponowali większymi umiejętnościami niż większość rycerzy i pospolitego ruszenia. Autor podkreśla, że najemnikami byli zarówno ludzie niskiego urodzenia, jak i ci, którzy wywodzili się z warstw wyższych. Zwraca uwagę na tych, którzy zostając najemnikami u możnego pana, bogacili się i z czasem ich pozycja wzrastała. Autor przedstawia również problem, jaki stawał przed zleceniodawcami, co począć, gdy najemnicy nie byli już potrzebni, a tereny były ustawicznie plądrowane i okradane przez bandy. Autor wskazuje również na moment wykształcenia się stałej i nowoczesnej armii.

Po za tym czytelnik może w książce znaleźć liczne odniesienia do literatury, a nawet pozycji filmowych dotyczących średniowiecza. Znaleźć można między innymi analizę twórczości Marka Twaina („Książę i żebrak”, „Jankes na dworze króla Artura”, „Joanna d’Arc”), Szekspira (m.in. „Król Henryk VI”, „Życie Henryka V”), Artura Conan Doyl’a („Biała kampania”), sir Waltera Scotta („Ivanhoe”). Autor wskazuje średniowieczne realia i kłamstwa również między innymi w filmie Siergieja Eisensteina z roku 1938 pt. „Aleksander Newski” czy tych ukazanych przez Terr’ego Jonesa w filmie „Monty Pyton i święty Graal” Graal roku 1975. Odwołuje się również do kronik i utworów literackich powstałych w okresie średniowiecza, w których natrafić można na wzmianki o najemnikach.

Mimo podziału na rozdziały, które z kolei mają jeszcze mniejsze działy nie napiszę, że książkę czytało mi się dobrze. Wraz z upływem stron chaos znajdujący się w lekturze potęgował się coraz bardziej. Autor porusza jedno zagadnienie, a następnie przeskakuje do następnego. Władcy i papieże mimo zaznaczenia lat panowania oraz wymienieni liczni bohaterowie epoki niestety mogą wywołać u czytelnika nie za bardzo zorientowanego w średniowiecznej historii mały mętlik.

Mimo to, książka pisana jest językiem przyjaznym dla odbiorcy. Po za tym znaleźć w niej można wiele ciekawostek i anegdot. Z historii Polski jest odniesienie do bitwy pod Grunwaldem. Znajdziemy tu również sporo stron poświęconych najemnikom państw bałtyckich oraz w okresie renesansu. Potencjalny czytelnik sporo dowie się na temat Liwonii. W książce znajdziemy klika mapek i wkładkę z ilustracjami. Zaskakują jednak mało liczne przypisy i brak bibliografii obok istniejącego indeksu osób.

„Średniowieczni najemnicy” jest książka dla tych, którzy poszukują ciekawostek historycznych i odpowiedzi na pytanie, kim tak właściwie był średniowieczny najemnik. Pełno tu odniesień do literatury, filmu, świata teatru, znanych i nieznanych bliżej bohaterów średniowiecznych bitew i wojen, stosowanych taktyk. Na pewno nie jest to zbyt wybitna pozycja, ale może ona czytelnika zainteresować ze względu na podjęty w niej temat.

25 września 2010

Elizabeth Kostova, Łabędź i złodzieje.

The Swan Thieves
przekład: Jan Kabat
Oprawa: miękka
koniec września 2010
Strony: 560
ISBN: 978-83-247-1850-4

„Łabędź i złodzieje” to książka pełna skrywanych tajemnic, subtelności, szalonej pasji, potędze sztuki i wielkiej miłości. Książka, od której trudno się oderwać. Wiele tu, bowiem nawiązań do dzieł malarzy doby impresjonizmu dziewiętnastowiecznej Francji.

Pewnego dnia do doktora Andrew Marolwa dzwoni przyjaciel, z prośbą o przyjęcie do prywatnej kliniki psychiatrycznej w Goldengrove nowego pacjenta Roberta Oliviera, który został aresztowany w National Gallery w Waszyngtonie, kiedy próbował zaatakować nożem obraz pt. „Leda” autorstwa Gilberta Thomasa. Robert Olivier był znanym malarzem trafiającym na okładkę czasopism poświęconym sztuce. Od kilku lat brał leki antydepresyjne i środki przeciwlękowe. Przypadek ten zaciekawił Marlowa, ponieważ sam malował od dzieciństwa, mimo że ostatecznie wybrał profesję z dziedziny nauk medycznych. Oliviera przywieziono do kliniki następnego dnia w ubraniu poplamionego farbą. Marlow odbył z nim pierwszą i jak później się okazało na wiele tygodni jedyną rozmowę. Jedyne wytłumaczenie jego ataku na obraz „Zrobiłem to dla niej”, do niczego nie prowadziło. Marlow dowiaduje się po za tym o kobiecie noszącej imię Mary i to w zasadzie tyle. Od tamtego dnia Olivier zamknął się dla otoczenia. Marlow postanowił złamać zasady i wyposażył salę Oliviera w sztalugi i przybory malarskie. Od tej pory Robert zaczął intensywnie malować tą samą piękną kobietę, ale dalej nie reagował na jakiekolwiek pytania. W trakcie jednej z wizyt Marlow dostrzega stare listy, które szalony malarz nieustannie czytał. Doktorowi udało się na jakiś czas uzyskać owe listy od pacjenta, a dzięki swojej znajomej Zoe poznać ich treść. Okazało się, że pochodzą z końca XIX wieku i pisane są przez Francuzkę Beatrice de Clerval Vignot do krewnego swojego męża.

Zaintrygowany Marlow nie mogąc się niczego dowiedzieć od pacjenta postanawia porozmawiać z byłą żoną Oliviera – Kate. Decyduje się na odkrywanie przeszłości Roberta. Dzięki niej dowiaduje się nieco więcej więcej Robercie, stosunkach łączących go z żoną, życiu codziennym, kłopotach, pasji do malarstwa i malowaniu ciągle tej samej kobiety. Ma możliwość również zobaczyć gabinet i pracownię malarza. Jednak dopiero po powrocie dowiaduje się, kim jest kobieta o imieniu Mary. Co więcej imienniczka odnajduje go sama i opowiada o swoich relacjach z Robertem Olivierem. Mary bardzo zaintryguje starego kawalera i obudzi w nim ciekawe uczucia. Dzięki jej wsparciu Marlow będzie chciał do końca odkryć tajemnicę choroby swojego podopiecznego w klinice i rozszyfrować, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu Beatrice de Clerval Vignot pod koniec XIX wieku i dlaczego to ona była najważniejsza w życiu Roberta Oliviera.

Autorka znakomicie potrafi budować i stopniować napięcie. Śledztwo prowadzone przez doktora Marlowa budzi ze strony na stronę coraz większą ciekawość. Być może, dlatego, że bohater nasz robi wiele odniesień do swojego dotychczasowego życia. Po za tym dzięki opowieściom Kate i Mary poznajemy różne punkty widzenia dotyczącą osobowości, pasji i zachowania Roberta Oliviera. Wraz z upływem stron coraz bardziej przenikamy do dziewiętnastowiecznego Paryża, romantycznych uniesień, namiętności, spraw związanych z wystawianiem obrazów na paryskim Salonie, malarstwa impresjonistów. Znakomita lektura na jesienne wieczory, szczególnie dla tych, którzy zainteresowani są rozwiązywaniem zagadek związanych z malarstwem.


23 września 2010

Władysław Sikorski, Przyszła wojna.Jej możliwości i charakter oraz związane z nim zagadnienia obrony kraju.

Rok wydania : 2010
ISBN : 97883-242-1307-8;
wyd. elektron.: 97883-242-1191-3
Liczba stron : 324
Format : A5
Okładka : miękka ze skrzydełkami

Władysław Eugeniusz Sikorski
gen. broni
źródło: wikipedia
Wielbiciele postaci polskiego generała Władysława Sikorskiego jak i taktyki wojennej będą zadowoleni na wiadomość o wznowieniu przez wydawnictwo Universitas książki „Przyszła wojna. Jej możliwości i charakter oraz związane z nim zagadnienia obrony kraju. Przedmowę do książki autorstwa generała napisał Tadeusz A. Kisielewski, który przybliża czytelnikowi najważniejsze wydarzenia związane z wojskową karierą polskiego bohatera. Czytelnik może zaznajomić się do sytuacją polityczną panującą na ziemiach polskich w dwudziestoleciu międzywojennym, idealizmem Sikorskiego, najbliższymi współpracownikami, poglądami politycznymi i opublikowanymi w latach trzydziestych książkami. Po za tym czytelnik zostaje zachęcony do przeczytania książki opublikowanej po raz pierwszy w roku 1934, która przyniosła Sikorskiemu międzynarodową sławę w kręgach wojskowych i politycznych. Niestety w Polsce poglądy w niej zawarte nie zyskały wówczas aż takiej popularności, ze względu na ówczesną pozycję Sikorskiego.

„Przyszła wojna” napisana jest językiem suchym, pozbawionym jakichkolwiek emocji, można nawet napisać „ po wojskowemu”. Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej z nich Sikorki poprzez tekst informuje, przestrzega przed zagrożeniami, podkreśla ważne cele i priorytety wojska polskiego. Autor zajął się przeglądem prawa międzynarodowego i inicjatyw mających za cel umacnianie pokoju na świecie (Liga Narodów, dążenia do powszechnego rozbrojenia narodów, sprawa Mandżurii). Analizuje układy zawierane między państwami w dwudziestoleciu międzywojennym oraz drogę zbrojeń i stopniowego zyskiwania przez Niemcy coraz większych ustępstw. Co więcej Sikorski przepowiada wybuch przyszłej wojny, zaznaczając, że „ w tych warunkach pokój jest niczym innym jak tylko zawieszeniem broni(s.65)”. Autor dokonuje wnikliwej analizy niemieckiej polityki, stanu niemieckich sił zbrojnych, poruszył problem militaryzacji gospodarki i społeczeństwa. Otwarcie zastanawia się nad pytaniem „Czy Trzecia Rzesza przygotowuje nową wojnę?” i jednoznacznie wskazuje na odpowiedź. Dokonuje także politycznego i wojskowego konfliktu na Dalekim Wschodzie. Sikorki nie miał wątpliwości, że przyszła wojna będzie wojną powszechną, totalną i bardziej okrutną od poprzedniej, gwałcącą prawa ludzkie gwarantowane przez dokumenty międzynarodowe.

W części drugiej generał zajął się problemem przygotowania i obronności państwa do przyszłej wojny. Poruszył ponadczasowe i ponadnarodowe zasady, które dotyczą funkcjonowania organów państwa i sił zbrojnych w przypadku wybuchu wojny. Dokonuje analizy uprawnień naczelnego wodza szefa rządu. Zwraca uwagę na przemysł zbrojeniowy, zadania armii w chwili pokoju i w chwili wybuchu wojny, porusza problem przygotowania wojskowego młodzieży i rezerwistów, analizuje wyposażenie wojska. W osobnym rozdziale zwraca uwagę na lotnictwo i przeciwlotniczą obronę kraju. Wskazuje, że lotnictwo powinno być uznane za samodzielny rodzaj broni (wówczas było częścią sił lądowych). Wymienia także prawdopodobne zastosowanie w przyszłej wojnie nowinek technicznych (np. broń chemiczna, gazy bojowe). Kolejne strony autor poświęca obronie biernej i przyszłej mobilizacji.

Wiele przewidywań gen. Sikorskiego było proroczych. Autor „Przyszłej wojny” zwrócił uwagę na zmiany, jakie powinny nastąpić przed zbliżającą się wojną. Wskazywał na nowości lub na to, co miało dopiero nastąpić w zmianach sztuki wojennej. Faktem jest, że książka była dyskutowana w kręgach wojskowych między innymi Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech.

Oprawa graficzna obecnego wydania jest moim zdaniem udana. Redakcja podkreśla, że ingerencje w pierwotny tekst ograniczyły się jedynie do niezbędnego minimum i dotyczyły głownie pisowni. W książce możemy odnaleźć zdjęcia dotyczące generała, tabelę obrazującą organizację Komendy Głównej niemieckiej z 1914 roku i Ministerstwa Reichswehry, a w tekście „Przyszłej wojny” przypisy. Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika wojskowości.



20 września 2010

Melissa de la Cruz, Błękitnokrwiści, Dziedzictwo.


Wydawnictwo Jaguar
przekład: Małgorzata Kaczarowska
ISBN: 978-83-7686-027-5
Liczba stron: ok. 350
data wydania: 22-09-2010


To czwarta część sagi o wampirach z Nowego Jorku, uczniach elitarnej szkoły w Duchesne, która z pewnością jest oczekiwana przez rzeszę nastolatków w Polsce. Znajdziemy tu, bowiem w końcu odpowiedzi na wiele postawionych pytań w poprzednich częściach. Mamy ciąg dalszy wampirzej rozgrywki, walki błękitnokrwistych ze srebnokrwistymi, rywalizacji o władzę, ucieczki, pościgi,

Tym razem narracja została podzielona między trzy osoby: Bliss, Schuyler i Mimi. Poznajemy wydarzenia z ich życia w krótkich rozdziałach, które kończą się trzymając czytelnika w napięciu. Po śmierci dziadka Lawrence’a Van Alen, Schuyler zostaje uznana za winną wydarzeń na Corcovado. Ścigana przez ventatorów zmuszona jest uciekać i żyć w ukryciu. W tym nowym, zmiennym stylu życia prowadzonym niemal od roku nie jest osamotniona. Towarzyszem trudów jest zausznik i wierny przyjaciel Olivier. Mimo jego obecności myśli dziewczyny wciąż wracają do Jacka. Jedynym błękitnokrwistym, który mógłby udzielić dziewczynie pomocy jest Charles Force,ale ten zniknął w tajemniczych okolicznościach. Pozostaje jedynie hrabina, która przewodzi europejskiemu zgromadzeniu wampirów. Jednak, aby się z nią spotkać Schuyler i Olivier muszą zrobić niebezpieczny krok - postanawiają zjawić się na balu. Schuyler poznaje tajemnicę o dziedzictwie van Allenów i ma wyznaczone kolejne zadanie, aby ratować świat błękitnokrwistych.
Bliss stara się z kolei odkryć prawdę o swoim pochodzeniu, dotrzeć do sił kierujących jej umysłem i ciałem. Mimi jako ventatorka wraz z Martinem Kingsley’em przemierza slumsy Rio de Janeiro w poszukiwaniu Jordan, młodszej siostry Bliss, która okazała się Sofia -Obserwatorem. Dziewczynę coraz bardziej intryguje Martin.

Tym razem mamy bardziej rozbudowane wątki miłosne. Autorka wyjaśnia więzi łączące Mimi i Jacka. Czytelnik z niecierpliwością czeka na uroczystość odnowienia więzi. Po za tym mamy miłość Oliviera do Schuyler, i Martina do Mimi. Po za tym w książce mamy odzwierciedlenie naszego życia gospodarczego: krach na giełdzie i kłopoty finansowe. Tym razem mamy mniej opisów luksusowych ubrań i ekstrawagancji obecnej w wampirzym świecie.

Autorka potrafi z pewnością zainteresować czytelnika przygodami nastoletnich wampirów. Lektura należąca do łatwych i przyjemnych gwarantująca z pewnością niezwykłe doznania i przeżycia.

19 września 2010

Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth. Dzieje rodziny Brontë.

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
rok: 2010
Strony: 512 + 16 stron ze zdjęciami
ISBN: 978-83-247-1871-9

Charlotte Brontë
Dzięki wydawnictwu Świat Książki wielbiciele klasyki doczekali się wznowienia wspaniałe biografii sióstr Brontë autorstwa znakomitej Anny Przetpełskiej – Trzeciakowskiej, która dokonała wielu przekładów literatury angielskiej wywodzącej się z XIX wieku. Książka została napisana w interesujący sposób i lekkim piórem, co sprawia, że pozycję te mimo przytłaczającej grubości, szybko się pochłania i czyta jak nie jedną typową powieść.

Dzięki autorce potencjalny czytelnik przenosi się do przeszłości i poznaje rodzinę Brontë, jej przodków, pochodzenie nazwiska i jego pisowni, drogę kariery Patryka Brontë, okoliczności ślubu z Marią Branwell i przyjścia na świat kolejno szóstki dzieci (pięciu córek i syna). Przede wszystkim poznajemy plebanię w Haworth, którą dostał w dożywotnie użytkowanie i gdzie pastor Patryk objął stanowisko kapelana. To dom otoczony z trzech stron cmentarzem, z czwartej strony z widokiem na wrzosowiska. To z tym miejscem związane było całe życie rodziny, tutaj mimo wyjazdów ciągle powracali i szukali schronienia, to w tym miejscu przeżywali radości i cierpienia. Kiedy w wieku trzydziestu ośmiu lat umiera żona pastora, na plebani zamieszkuje siostra Marii - Elżbieta Branwell, która całe życie poświęci osieroconej gromadce. Dzieci szybko stworzyły swój własny świat, który zaczęły z czasem przelewać na kartki papieru. Wymyślone historie pisała cała czwórka, a pomysłom nie było końca nawet po upływie lat i rozstaniom. Autorka zwraca uwagę na kształcenie dziewcząt, przedstawia nam sytuację, jaka panowała w ówczesnym szkolnictwie angielskim, zwraca uwagę na przyczyny występujących wówczas chorób, które były powodem utraty bliskich osób nawet w rodzinie Brontë.

Portret Emily Brontë
autorstwa jej brata Branwella
Autorka znakomicie przestawia nam charakterystyki Branwella, Charlotty, Emily i Anny (Maria i Elżbieta zmarły jako dziewczynki). Osobowości zupełnie odmienne pod względem ukazywania emocji, swoich marzeń, pragnień, stosunku do świata. Czytelnik poznaje ich radości i smutki, zachowywaną rezerwę i nieśmiałość, uniesienia, zawody miłosne, cierpienia, strach, namiętności, pracę, choroby. Każde z rodzeństwa zostało nam przedstawione, mimo że w jednej książce, to jednak osobno. Na uwagę zasługuje tragiczne życie brata sióstr Brontë.

Każda z sióstr w książkach, jakie powstały spod ich pióra zamieszczała własne doświadczenia życiowe i często czerpała inspiracje z zasłyszanych opowieści. Każda z nich robiła to według własnej pisarskiej wyobraźni. Autorka przytacza nam okoliczności powstania dzieł sióstr Brontë, recenzje, jakie ukazywały się w tym czasie w prasie. Omawia fakt używania przez siostry pseudonimów pisarskich.

Anne Brontë
portret autorstwa jej siostry
 Charlotte Brontë
To biografia napisana niebagatelnym językiem i z wielką dbałością o szczegóły. Autorka opiera wszystko na zachowanych listach, dziennikach, zachowanych dokumentach, recenzjach książek, wierszach, pierwszych biografiach sióstr. Dzięki przytaczanym fragmentom czytelnik może zapoznać się czytelnikowi twórczością Emily, Anny, przeczytać listy Charlotty i fragmenty z pierwszych literackich prób rodzeństwa. Autorka przybliża czytelnikowi czasy, w jakich żyły i tworzyły siostry Brontë. Wspaniale oddaje polskiemu koloryt tamtej epoki, panujące zwyczaje, wydarzenia historyczne, wyjaśnia nieznane z naszej perspektywy podziały w łonie kościoła anglikańskiego. Nawiązuje do twórczości dziewiętnastowiecznych pisarzy oraz do napisania biografii Charlotty przez panią Gaskell. Autorka przedstawia czytelnikowi różne punkty widzenia życia sióstr Brontë często odwołując się też do zapisanych wspomnień ludzi, którzy mieli kontakt z samotnikami na plebani w Haworth.

Biografia została napisana w interesujący, a nawet porywający sposób. To biografia, która może zachwycić, bowiem kunszt pisarski Anny Przedpełskiej - Trzeciakowskiej jest doskonały. Lektura obowiązkowa dla wielbicieli twórczości pisarek.
P o l e c a m!

źródło fotografii: wikipedia
***

18 września 2010

Stefan Weinfurter, Niemcy w średniowieczu 500-1500.

Tytuł oryginalny: Das Reich im Mittelalter. Kleine deutsche Geschichte von 500 bis 1500
Tłumaczenie: Agnieszka Gadzała
Seria wydawnicza: Korzenie Europy
Oprawa twarda,
 s. 272

Wydawnictwo Naukowe PWN w ramach serii Korzenie Europy wydało książkę Stefana Weinfurtera „Niemcy w średniowieczu 500-1500”. Jest to swoiste kompendium wiedzy na temat początków niemieckiej państwowości, a co za tym idzie kształtowania się niemieckiego narodu. Książka napisana w sposób przystępny i zrozumiały nawet dla laika historii z zastosowaniem układu chronologicznego.

Autor znakomicie przedstawił czytelnikowi początki państwa frankijskiego, panowanie Merowingów, Karolingów, Konradyna, Ottonów, Walijczyków, Süplinburga, Saufów, Welfa, Habsburgów, Luksemburgów, Witelsbachów. W tym wszystkim nie zabrakło miejsca na panowanie antykrólów i królów okresu wielkiego bezkrólewia. Śledzimy walkę o władzę, które często były bratobójcze, stosunki między władcą niemieckim a papieżem, „spór o inwestyturę”, rozwój prawa, wyprawy mające na celu rozwój terytorialny kształtujących się granic.

Autor wspaniale podkreśla wydarzenia, które miały decydujące znaczenie w historii Rzeszy jak np. wydarzenia w Wenecji w roku 1177, upadek Henryka Lwa w 1180 roku, wydanie Złotej Bulli w 1356 roku. Dokonuje analizy tych i innych wydarzeń, wskazuje przyczyny i skutki powziętych królewskich decyzji. Co więcej znajduje w tym wszystkim miejsce, aby wytłumaczyć potencjalnemu czytelnikowi używanych określeń: „rzymski”, „święty”, „Święte Cesarstwo Rzymskie”, „deutch”, „teutonica”, „natio” czy przedstawia początki kształtowania się symboli niemieckich. W historię polityczną gładko wplecione zostały rozdziały poświęcone życiu codziennemu ówczesnego społeczeństwa, moralności, roli małżeństwa, pojawienia się na terenach niemieckich zakonów kontemplacyjnych, żebrzących, ruchu biczowników, występowania powstań chłopskich czy przyczyny i skutki epidemii dżumy.

Stefan Weinfurter wielokrotnie opiera się na fragmentach źródeł. Przy każdym nowym poznanym dokumencie nie omieszka zapoznać czytelnika z jego autorem. Podobny zabieg stosuje przy użyciu stosowanych pojęć. Po za tym sformułowania cytowane w języku łacińskim są na bieżąco tłumaczone w tekście. Historyka – badacza usatysfakcjonuje na pewno bogata bibliografia i przypisy, zainteresowanego historią – spis władców frankijskich i niemieckich wraz z latami panowania i tablice genealogiczne poszczególnych dynastii. Po za tym rozwój terytorialny niemieckiej państwowości można śledzić dzięki kilku mapkom. Znajdziemy też indeks osób.

Książkę czyta się szybko i co więcej z przyjemnością. Autor ma dar pisania lekkim piórem, co sprawia, że czytelnik może z łatwością przyswoić sobie nabywane wiadomości. Moim jednak zdaniem wielka zasługa leży tu również po stronie tłumaczki pani Agnieszki Gadzały. Książka została podzielona na rozdziały, w których znaleźć można jeszcze podział na mniejsze jednostki poruszające poszczególne zagadnienia. Układ ten moim zdaniem jest czytelny dla potencjalnego odbiorcy. Niestety w tym wszystkim brakowało mi tylko jednego do ideału: ilustracji odnoszących się do poszczególnych panujących.

Pozycja godna polecenia dla każdego interesującego się historią średniowiecza i Niemiec. Książka zasługuje również na uwagę również ucznia bądź studenta jako lektura zawierająca kompendium wiedzy na temat średniowiecznych Niemiec. Krótko pisząc warto przeczytać niniejszą pozycję.


11 września 2010

Jan Antoni Homa, Kręgi albo kolejność zdarzeń.


okładka: miękka
ISBN:978-83-62405-02-2
maj 2010
Liczba stron: 368

"Kręgi, albo kolejność zdarzeń " to książka mająca grupę bohaterów: nauczyciela, dziennikarza, dziewczynie – właścicielce Stadniny, ośmioletnim chłopcu imieniem Kuba i małej Indiance.

Młody nauczyciel, utraciwszy swoje stanowisko w starej szkole i rozstawszy się z dziewczyną, udaje się do Kuratorium Oświaty gdzie znajduje ofertę w prowincjonalnej miejscowości Zabijany Krochmalne, które czekały na wykształconego polonistę już czwarty rok. Jeszcze podczas wakacji Marcin udaje się na odpoczynek w góry, gdzie jest świadkiem pewnych dziwnych zachowań ludzi. Życie Marcina całkowicie się zmienia, gdy dociera do miejscowości Zbijany Krochmalne. Nauczyciel poznaje intrygujących i budzących ciekawość jej mieszkańców: Genowefę, Zenobiusza, Biegacza, Starego Gospodarza, Aurelię, która nieco onieśmiela przybysza. Jednym z ulubionych uczniów Marcina zostaje Kuba. Pewnego dnia do miejscowości dociera również dziennikarz Rafał, przyjaciel Marcina. Piątka bohaterów udaje się na Białe Bagna, które uważane jest przez okolicznych mieszkańców za miejsce przeklęte i otoczone tajemnicą.

Książka napisana ciekawym, można nawet rzec poetyckim językiem. Autor bawi się słowem i przedstawia nam opowieść z pogranicza realizmu i magii. To książka, w której znajdziemy wspaniałe myśli i która może pobudzić czytelnika do refleksji. Powieść uczy wrażliwości i wpływa na naszą wyobraźnię. Wiele tu opisów urokliwych miejsc i analiz ludzkich zachowań miejscowość charakterów. Zwraca również uwagę na świat zwierząt: posiadanie przez nich duszy miejscowość cierpienia zadawane im przez ludzi. Prowincjonalna miejscowość jak i jej mieszkańcy są bardzo zagadkowi. Wydarzenia są ze sobą ściśle powiązane, a tajemnice przed czytelnikiem powoli odkrywane.

10 września 2010

Cristina Siccardi, Matka Teresa. Wszystko zaczęło się w mojej ziemi.


Przekład: Krzysztof Stopa
Rok wydania: 2010
Oprawa: miękka
Ilość stron: 240
ISBN: 978-837380-861-4

Książka, która została wydana z okazji setnej rocznicy urodzin bł. Matki Teresy właściwie Agnes Gonxha Bojaxhiu. To opowieść biograficzna pełna ciepła, zaskakujących myśli, pięknych wartości. Historia skupia się jednak na tym, co tak naprawdę miało wpływ na ukształtowanie się osobowości bł. Matki Teresy, kobiety wiary, nadziei, miłości, odwagi. Jej głębokie refleksje zostały zapisane zarówno w poezji jak i prozie.

Autorka analizuje życie błogosławionej od jej dzieciństwa. W tym celu udajemy się wraz z nią na Bałkany, bowiem przyszła Matka Teresa urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dziś Macedonia) w rodzinie albańskiej. Poznajemy tło historyczne, rodziców późniejszej błogosławionej, najbliższych krewnych. Wielki wpływ miała jej mama, kobieta pełna miłości do Boga i do ubogich, która zawsze podkreślała, że rodzina jest najważniejsza. Mamy możliwość przeczytania fragmentów wspomnień Matki Teresy na temat swojego powołania i życia zakonnego jako siostra Teresa od Dzieciątka Jezus. Poznajemy okoliczności przybycia do Indii i relacje młodej zakonnicy, z której wyłania się brzydota indyjskiej ziemi. W 1942 roku składa obok trzech wcześniejszych ślubów, prywatny – czwarty: „ oddam Mu wszystko, czego On może ode mnie zażądać”, „Nie odmówię Mu niczego”. Poznajemy reguły zgromadzenia Matki Teresy i długoletnią walkę o to, aby zostało ono zaakceptowane w 1950 roku.

Matka Teresa zmarła na zawał serca w domu macierzystym swego zgromadzenia w Kalkucie 5 września 1997 roku w opinii świętości. Beatyfikacji Matki Teresy dokonał w ramach obchodów 25-lecia swojego pontyfikatu Jan Paweł II dnia 19 października 2003 roku.
W książce zostały wykorzystane niepublikowane fragmenty pism i listy bł. Matki Teresy do rodziny. Znajdziemy tu również znane lub mniej znane litanie, wiersze, myśli oraz wkładkę z fotografiami. Warto przeczytać.

Fragm. z książki (s.32-33):

Życie jest szansą, uchwyć ją!
Życie jest pięknem, podziwiaj je!
Życie jest błogosławieństwem, zasmakuj go!
Życie jest snem, uczyń je rzeczywistością!
Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim!
Życie jest obowiązkiem, wypełnij go!
Życie jest grą, zagraj w nią!
Życie jest cenne, strzeż go!
Życie jest miłością, ciesz się nią!
Życie jest tajemnicą, odkryj ją!
Życie jest obietnicą, spełnij ją!
Życie jest smutkiem, pokonaj je!
Życie jest hymnem, wyśpiewaj go!
Życie jest walką, podejmij ją!
Życie jest tragedią, pochwyć ją wręcz!
Życie jest przygodą, rzuć się w nią!
Życie jest szczęściem, zasłuż na nie!
Życie jest życiem, obroń je!

9 września 2010

Mateusz Witkowski, Marionetki.


Data wydania: 2010
Kategoria: powieść
Liczba stron: 200
Oprawa: miękka

Bohaterem powieści Marionetki Mateusza Witkowskiego jest pisarz Tomasz Badura. Kolejne swoje urodziny spędza samotnie z własnego wyboru. Badura jest zwolennikiem swojego dotychczasowego życia, ale zaczyna się zastanawiać, co by było gdyby mógł być kimś zupełnie innym. Analizuje swoje życie i zadaje pytania, czy nie jest za stary aby marzyć i czy czasem nie zmarnował życia w taki a nie inny sposób. Dochodzi do wniosku, że kreując bohaterów na papierze, zapomniał o własnych pragnieniach i potrzebach. Często rozmyślaniom towarzyszy melancholia. Podczas jednego ze spacerów życzenie pisarza spełnia się. Zaczyna słyszeć głos, który poprowadził go do znaleziska lustra w którym nie było widać odbicia. Co więcej lustro prezentuje pisarzowi życie trojga obcych ludzi, a czasami nawet Tomaszowi wydaje się, że jest z każdą z postaci. Staje się więc nie tylko obserwatorem.

Witkowski podkreśla, że jesteśmy tylko marionetkami, a za sznurki pociąga ślepy los. Należy jedynie dobrze odegrać swoja rolę Narracja prowadzona jest z rożnych punktów widzenia i istnieją liczne przeskoki w fabule. Książkę czyta się dobrze, choć mnie osobiście nie zachwyciła. Można jednak pobudzić swoja wyobraźnię i pogdybać na temat nurtujący bohatera.

8 września 2010

Aron Shneyer, Dwa oblicza zdrady.Między NKWD a SS (z opowieści Strurmbannführera SS).

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica 
Luty 2010
przekład: Barbara Leszczuk
ISBN: 978-83-89700-95-7
Liczba stron: 300
Wymiary: 140 x 210 mm
„Dwa oblicza zdrady” to książka należąca do tych określanych, jako wywiad rzeka. Powstała ona na podstawie rozmów przeprowadzonych i nagranych przez autora Arona Shneyera z byłym 1939-1940, wielokrotnie odznaczany, trzykrotnie ranny, a z drugiej strony był jednocześnie agentem radzieckiego wywiadu. Urodził się w Rosji, mieszkał w Gruzji i Niemczech, działał z ramienia NKWD w Hiszpanii, był oficerem SS w nazistowskich Niemczech, po wojnie pracował w różnych państwach Europy a na koniec zamieszkał w Jerozolimie. Imię i nazwisko bohatera książki celowo zostały zmienione, który zgodził się jedynie na używanie jednego z pseudonimów – Goglidze.

Dzięki przeprowadzonym rozmowom powstała książka, w której interesujące wydają się być opinie, charakterystyki, oceny i stosunek bohatera do wydarzeń, w jakich brał udział. Goglidze był pracownikiem wywiadu i radzieckim szpiegiem przez ponad 30 lat. Jego życie, podejmowana praca, stanowiska to misternie ułożony plan radzieckiej agencji wywiadu. Przez wszystkie lata wiernie wypełniał powierzone mu zadania i wzorowo spełniał swój obowiązek. Nie było tu miejsca na wyrzuty sumienia i osobiste wartości moralne. Najważniejszy był w tym wszystkim cel, jaki miał osiągnąć.

Goglidze odpowiada na pytania z wielkim chłodem, nie brakuje też cynizmu i ironii. W dosadny sposób wypowiada się na temat osób, z którymi przez lata służył w niemieckiej armii. Relacjonuje niecne postępowanie niemieckich żołnierzy wobec ludzi. Dokonuje wewnętrznej analizy i porównuje armię radziecką z niemiecką. Opowiada o obozie koncentracyjnym w Bawarii - Flossenbürg, o ludziach, którzy wysługiwali się Niemcom donosząc na współwięźniów, o tych, którzy najpierw współpracując z Niemcami potem sprzedawali informacje czekistom. Z zimną krwią opowiada o roli, w jaką się musiał wcielić – oficera SS. Po za tym czytelnik może poznać zasady pracy w wywiadzie radzickim.

Książkę czyta się szybko, bowiem rozmowa wzbudza zainteresowanie czytelnika. Wywiad na bieżąco uzupełniany jest przez autora komentarzami i adnotacjami, które zawierają wyjaśnienie nazwisk i nazw geograficznych, dokonują sprawdzenia wiadomości czy zasłyszane fakty rzeczywiście miały miejsce. Dodatkowym atutem jest ostatni rozdział, w którym autor stawia pod znakiem zapytania opowieści Goglidze. Czytelnik zostaje zaskoczony postawionymi hipotezami. Historycy z zamiłowania: koniecznie zajrzyjcie do książki.

7 września 2010

Tove Jansson, Sami Malila, Mądrości Muminka.


Seria: Bajki, baśnie, antologie 
Przełożyły Teresa Chłapowska, Irena Szuch-Wyszomirska, Anna Buncler
format 150x150 mm
oprawa twarda
stron 68
ISBN 978-83-08-04483-4

65. lat po światowej premierze pierwszej książki o Muminkach Małe trolle i duża powódź Wydawnictwo Literackie zaprasza do lektury wyboru najlepszych cytatów i niezapomnianych powiedzonek z historii wymyślonych niegdyś przez Tove Jansson. Miałam przyjemność przeczytać „Mądrości Muminka”. Ta malutka książeczka, która zmieści się zarówno do plecaka dziecka jak i do torebki mamy z pewnością poprawiać będzie czytelnikowi humor w trudnych chwilach dnia codziennego. Po za tym na pewno zmuszą w pewien sposób do refleksji. Znajdziemy tu, bowiem cytaty z różnych tomików o przygodach Muminków na temat przyjaźni i zrozumienia, uczuć, radości i marzeń, przyrody, ważnych spraw małych i dużych, odwagi, pochwał, zachęt i radosnego czasu. Dodaje to tomikowi więcej uroku i czaru. Pod każdym cytatem jest wzmianka o książce, z jakiej został zaczerpnięty.

Książeczka jest pięknie zilustrowana rysunkami fińskiej malarki i pisarki.

Czyta się z wielką przyjemnością. Tan, kto zakochał się  w Muminkach z przewnością bedzie zachwycony. Sam miód dla spragnionej duszy!

3 września 2010

Krzysztof Kardaszewicz, Młode Chiny.

Wydawnictwo Officyna
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-624-0901-3
Stron: 130

Jest to zbiór esejów na temat młodego pokolenia Chińczyków napisanych przez Krzysztofa Kardaszewicza. Reportaż powstał na bazie przeprowadzonych rozmów młodym pokoleniem Chińczyków i zdobytych doświadczeń podczas pobytu autora w Chinach w latach 2005-2009. Autor znakomicie ukazał zderzenie dwóch światów: tradycji i nowoczesności. Mimo, że Chiny są państwem komunistycznym to również w tym kraju trwa prawdziwy wyścig szczurów. Dobre szkoła, studia, świetna praca - to cele chińskich jedynaków. Presja rodzin, oczekiwania względem przyszłości, pęd, aby wykorzystać możliwości. Młodzi ludzie urodzeni w latach osiemdziesiątych są świadkami przemian, jakie nastąpiły w kraju. Miłość, seks, kariera, wykształcenie, studia za granicą, konsumpcja najlepszych towarów, wyjazd do dużego miasta – zaczęły się liczyć inne wartości. Co więcej rodzicom zależy na tym, aby ich dzieci znalazły sobie jak najlepszych partnerów życiowych. Sami często biorą sprawy w swoje ręce i aranżacja małżeństw odbywa się poprzez rodziców. Przynależność do partii przynosi profity, stąd młodzi dążą do tego, aby spełnić warunki i móc zapisać się do niej. To ludzie wykształceni stanowią trzon partii. Młodzi nie myślą jednak młodych ideologii, ale młodych nowym mieszkaniu, intratnej pracy, rodzinie.

Wielu młodych jest zagubionych w takim świecie, a często prawdziwa rzeczywistość szybko sprowadza ich na ziemię. Wielu nie wytrzymuje presji i odbiera sobie życie. Wielu jest zmęczonych życiem i pełnych rezygnacji. Mimo to marząc o zrobieniu kariery decydują się na wyjazd do wielkiego miasta.

Obraz młodych, jaki wyłania się z książki Kardaszewicza ukazuje jeden z głównych problemów społeczeństwa Chińskiego. Pokolenie jedynaków wydaje się nienauczone samodzielności, biernie spełnia oczekiwania własnych rodziców, nie mając prawdziwego życia. Dzięki tej pozycji poznajemy współczesna tajemnicę Państwa Środka. Współczesne Chiny to kraj, w którym krzyżuje się tradycja i nowoczesność, komunistyczna ideologia i zachodnia podkultura. Autor znakomicie scharakteryzował pokolenie młodych Chińczyków na tle wydarzeń historycznych.
Ciekawa lektura!